„Bogowie” na kontrakcie
PODZIEL SIĘ INFORMACJĄŚwięci w fartuchach, milionerzy na dyżurze W Polsce dyskusja o limitach czasu pracy lekarzy przypomina rozmowę z wyznawcami religii. Gdy ktoś proponuje, aby lekarz nie pracował po 300–400 godzin miesięcznie, natychmiast pojawiają się głosy oburzenia. Jak to? Ograniczać medyka? Przecież to istota wyższa, która nie potrzebuje snu, odpoczynku ani normalnego życia rodzinnego. Tymczasem…
