Polowanie na czarownice! Rzecznik Praw Pacjenta w roli współczesnego inkwizytora!

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

Lex Szarlatan – walka o zdrowie czy kolejny krok w stronę kontroli?

9.04.2026r. projekt pod nazwą “Projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta” tzw. Lex Szarlatan przeszedł Stały Komitet Rady Ministrów i trafi pod obrady rządu.

Przypominamy – według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia – projekt ma walczyć z pseudomedycyną i chronić pacjentów. Ma wzmocnić kompetencje Rzecznika Praw Pacjenta i umożliwić skuteczniejszą walkę z medyczną dezinformacją oraz pseudoterapiami.

Brzmi dobrze? Tylko na pierwszy rzut oka.

W rzeczywistości mamy do czynienia z kolejnym projektem, który zamiast realnie naprawiać system ochrony zdrowia, rozbudowuje aparat kontroli, kar i urzędniczej ingerencji.

Więcej urzędników zamiast więcej leczenia.

Projekt zakłada utworzenie 6 nowych etatów w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta – mimo wyraźnego sprzeciwu Ministerstwa Finansów, które wskazuje na dramatyczną sytuację finansową NFZ.

Szpitale ograniczają przyjęcia, pacjenci czekają miesiącami na leczenie, a państwo… tworzy kolejne stanowiska do ścigania obywateli.

To nie jest reforma systemu zdrowia.
To jest rozbudowa systemu kontroli.

Kary zamiast dialogu.

Nowe przepisy dają Rzecznikowi Praw Pacjenta dodatkowe narzędzia – w tym możliwość nakładania kar za tzw. „praktyki pseudomedyczne”.

Problem w tym, że definicja tych praktyk – choć doprecyzowana – nadal pozostawia szerokie pole interpretacji. W praktyce może to oznaczać, że pod lupą znajdą się nie tylko oczywiste oszustwa, ale również alternatywne formy terapii.

Czy to jeszcze ochrona pacjenta – czy już eliminowanie wszystkiego, co nie mieści się w oficjalnym nurcie medycyny?

Uderzenie w naturopatów i wolność wyboru.

Najbardziej kontrowersyjny aspekt projektu to jego wpływ na środowiska takie jak naturopaci czy terapeuci medycyny naturalnej.

Dla wielu Polaków to realna alternatywa lub uzupełnienie leczenia. Projekt może jednak sprawić, że działalność tych osób zostanie uznana za nielegalną lub obciążona ryzykiem kar.

W praktyce oznacza to jedno:
państwo zaczyna decydować, jak wolno się leczyć.

A przecież wybór metody leczenia – w granicach zdrowego rozsądku – powinien należeć do pacjenta, nie urzędnika.

System w kryzysie, priorytety bez zmian.

Największy paradoks? Projekt powstaje w czasie, gdy system ochrony zdrowia znajduje się w głębokim kryzysie finansowym.

Ministerstwo Finansów jasno wskazuje: nie ma pieniędzy.
Ale na nowe etaty do ścigania – pieniądze się znajdują.

To pokazuje kierunek:
zamiast wzmacniać dostęp do leczenia, państwo wzmacnia mechanizmy kontroli i karania.

Podsumowanie: bezpieczeństwo czy pretekst?

Nie ma wątpliwości – pseudomedyczne oszustwa istnieją i należy z nimi walczyć.
Pytanie brzmi jednak: czy Lex Szarlatan naprawdę rozwiązuje problem, czy tylko go upraszcza i wykorzystuje?

Bo jeśli efektem będzie:
– ograniczenie wolności wyboru pacjentów,
– marginalizacja naturopatów,
– rozrost urzędniczej kontroli,
– i kolejne kary zamiast realnej poprawy systemu,

to trudno mówić o sukcesie.

To nie jest reforma.
To kolejny przykład państwa, które zamiast leczyć – reguluje, ogranicza i karze.

Autorka tekstu: Aleksandra Ślozowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *