Autyzm na wagę złota! Państwo, które nie wie, na co wydaje miliardy.

Autyzm na wagę złota! Państwo, które nie wie, na co wydaje miliardy.
PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

Autyzm na wagę złota, czyli jak nie wiedzieć, na co się wydaje miliardy…

👉 Moi drodzy, mam dla was historię, która by nawet Mrożka rozśmieszyła, gdyby nie była tak cholernie smutna i kosztowna. Otóż postanowiłem zapytać Ministerstwo Edukacji Narodowej – jak to przystało na obywatela w demokratycznym państwie – o pewną drobnostkę. Chciałem wiedzieć, ile kosztuje edukacja dzieci z autyzmem w Polsce.

🆘 Pytanie proste jak budowa cepa. Odpowiedź⁉️ Cóż, państwo polskie w roku Pańskim 2025 okazało się instytucją bardziej tajemniczą niż loża masońska.

Teatr absurdu w trzech aktach‼

1️⃣ Akt pierwszy: Narodowy Fundusz Zdrowia. Trzyma dane jak należy. Wie dokładnie, ilu jest pacjentów z autyzmem. Wie, ile mają lat. Wie, ile to kosztuje. W 2020 roku było ich 42 tysiące. W 2024 – prawie 97 tysięcy. Ponad dwukrotny wzrost w cztery lata. Wszystko policzone, wszystko w tabelkach. NFZ wie.

2️⃣ Akt drugi: Ministerstwo Edukacji Narodowej. Pytam grzecznie: panowie, NFZ wie, że mamy 77 tysięcy dzieci z autyzmem w wieku szkolnym. Wy wiecie, że dacie na każde dziecko od 15 do 97 tysięcy złotych rocznie. Proste mnożenie: wychodzi około 4,5 miliarda złotych rocznie. Zgadza się⁉️ Odpowiedź⁉️ „Nie sposób wyodrębnić nakładów finansowych wyłącznie na uczniów ze spektrum autyzmu”. Rozumiecie państwo⁉️ Nie sposób. NFZ potrafi. Ministerstwo Edukacji – nie potrafi. Bo „system nie przewiduje”. Bo „JST (Jednostka Samorządu Terytorialnego) dostają jedną kwotę”. Bo „sposób naliczania środków nie jest tożsamy ze sposobem wydatkowania”. Tłumaczę po ludzku: dajemy wam miliardy, ale nie pytajcie nas, na co one idą, bo my nie wiemy. I wiedzieć nie chcemy.

3️⃣ Akt trzeci: Minister Finansów Andrzej Domański szuka oszczędności w budżecie. Szuka, szuka… A tu proszę: 4,5 miliarda złotych rocznie na edukację dzieci z autyzmem, ale nikt nie wie dokładnie, ile to jest, kto to dostaje i czy ktoś i jak to kontroluje. Czy pan minister spojrzał w tę stronę⁉️ Ależ skąd‼️ Po co kontrolować wydatki, skoro „system nie przewiduje”⁉️

🤔 Mógłbym teraz napisać, że to przypomina komunę. Że za Gomułki też nikt nie wiedział, ile co kosztuje, bo „plan jest ważniejszy od rachunku”. Ale byłoby to niesprawiedliwe wobec komuny.
W komunie przynajmniej UDAWALI, że wiedzą. Tutaj mamy szczerość graniczącą z bezczelnością. Ministerstwo wprost przyznaje: nie wiemy, ile wydajemy. System tak skonstruowany, że się nie da policzyć. A jak obywatel pyta – odsyłamy go do portalu dane.gov.pl, gdzie są „zagregowane dane”, albo każemy mu zapłacić za „raport na indywidualne zamówienie”.
Rozumiecie państwo? Wasze podatki płyną strumieniem, ale jak chcecie wiedzieć dokąd – zapłaćcie osobno za informację.

🗣 Chłopski rozum kontra urzędnicza „waga”.
Rodzice dzieci z autyzmem płacą od kilku do kilkunastu tysięcy złotych za diagnozy. Płacą z własnej kieszeni, bo kolejki w publicznej służbie zdrowia są jak do Lenina na Kremlu. Zapłacili, dostali papier, poszli do szkoły. A tam co⁉️ Szkoła dostaje od państwa – w zależności od „wag” – od 15 do 97 tysięcy złotych rocznie na to dziecko. Tyle mówi Ministerstwo. Pytam: ile dostają faktycznie⁉️ Odpowiedź: „Waga P7 równa się 9 500″… Co to znaczy⁉️ „To mnożnik” – tłumaczą.
Mnożnik czego⁉️ Od jakiej kwoty bazowej⁉️ Dla ilu dzieci⁉️ „Nie sposób wyodrębnić.”

😱 Za całą tę szopkę płacimy MY.
I teraz najlepsze. NFZ pokazuje, że liczba dzieci z autyzmem podwoiła się w cztery lata. Podwoiła! Z 42 tysięcy do prawie 100 tysięcy. Pytanie naiwnego obywatela: skoro dzieci przybywa dwukrotnie, to budżet na ich edukację też powinien rosnąć dwukrotnie, prawda⁉️ A czy rośnie⁉️ Rośnie i to w szalonym tempie‼️ Na przykładzie danych z NFZ, wydatki wzrosły prawie pięciokrotnie w ciągu zaledwie 4 lat. Jednak w Ministerstwie Edukacji – nie wiedzą.

🆘️ Jedno jednak wiemy na pewno: za całą tę szopkę płacimy MY. Podatnicy. Płacimy:
💰 Za diagnozy (prywatnie, bo w NFZ kolejka).
💰 Za system edukacji (z podatków).
💰 Za urzędników, którzy nam mówią „nie wiemy” (z podatków).
💰 Za system księgowy, który „nie przewiduje” kontroli (z podatków).
💰 I na koniec płacimy jeszcze za to, żeby zapytać, na co płacimy. Bo jak chcę raport z Systemu Informacji Oświatowej – „na indywidualne zamówienie, odpłatnie”.

👉 Epilog: Ministerstwo wie. Tylko nie chce powiedzieć.
Nie wierzę w głupotę urzędników. Jestem optymistą. Zakładam, że są inteligentni.
A skoro są inteligentni, to wiedzą, ile wydają na edukację dzieci z autyzmem. Muszą wiedzieć. NFZ im to powie. System księgowy można zmienić. Zrobić w Excelu wyliczenie. Ale jeśli wiedzą i nie chcą powiedzieć – to znaczy, że nie chcą, żebyśmy wiedzieli. A jeśli nie chcą, żebyśmy wiedzieli – to znaczy, że tam coś śmierdzi. I to niekoniecznie autyzmem…

✍️ Autor tekstu: Piotr Sterkowski.

ℹ️ Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacja Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *