Wbrew wcześniejszym sugestiom o zacieśnianiu współpracy na prawicy, Konfederacja Korony Polskiej ogłosiła samodzielny start w nadchodzących wyborach. To wyraźny sygnał politycznej niezależności i potwierdzenie roli Grzegorza Brauna jako głównego decydenta ugrupowania.
W sobotę, 21 czerwca 2025 roku, w Hotelu Wodnik pod Bełchatowem odbył się V Kongres Sprawozdawczo-Wyborczy Konfederacji Korony Polskiej. W trakcie wydarzenia wybrano nowe władze partii – w tym ponownie Grzegorza Brauna na prezesa. Przyjęto również kluczową uchwałę o samodzielnym starcie w nadchodzących wyborach parlamentarnych.
Decyzja oznacza, że partia wystartuje pod własnym szyldem – „Komitet Wyborczy Konfederacja Korony Polskiej”. To rozwiewa wcześniejsze spekulacje dotyczące potencjalnej koalicji z frakcją partii KORWiN Janusza Korwin-Mikkego.
„To jasna deklaracja politycznej samodzielności i mobilizacji struktur terenowych” – komentuje jeden z bliskich współpracowników Brauna w mediach społecznościowych po zakończeniu kongresu.
Koniec projektu KoBra?
Jeszcze kilka miesięcy temu Grzegorz Braun w kampanii prezydenckiej sugerował powstanie „szerokiego frontu gaśnicowego”, który miałby łączyć różne środowiska prawicowe. W mediach pojawiły się nawet doniesienia o nowym projekcie pod roboczą nazwą „KoBra” – od nazwisk Korwin i Braun.
Zarówno stylistyka kampanii, jak i bezpośrednie wypowiedzi sugerowały, że możliwe będzie porozumienie przynajmniej części środowisk dawnej Konfederacji. Ostateczna decyzja kongresu Korony zamyka jednak ten kierunek.
Jak wynika z naszych ustaleń, rozmowy pomiędzy liderami ugrupowań faktycznie się odbywały, jednak nie doprowadziły do konkretów. Jednym z głównych punktów spornych miała być struktura decyzyjna i sposób układania list wyborczych.
Braun z pełnią kontroli
Zarówno statut partii, jak i przebieg kongresu pokazują, że Konfederacja Korony Polskiej budowana jest wokół jednej osoby – Grzegorza Brauna. Prezes posiada bardzo szerokie uprawnienia, w tym możliwość samodzielnego powoływania struktur terenowych, decydowania o składzie list i prowadzeniu kampanii.
– To typowe dla ugrupowań zbudowanych wokół jednej osobowości – komentuje jeden z politologów, zastrzegając anonimowość. – Takie partie mogą być skuteczne w kampaniach tożsamościowych, ale mają ograniczoną zdolność do zawierania trwałych koalicji – dodaje.
Wnioski i możliwe scenariusze
Decyzja Korony o samodzielnym starcie oznacza dalszą fragmentaryzację prawej strony sceny politycznej.
Start komitetu Grzegorza Brauna może być próbą zbudowania osobnego elektoratu, opartego na ideowo twardym trzonie konserwatywno-narodowym. Trudno jednak na tym etapie ocenić, czy taki ruch pozwoli ugrupowaniu przekroczyć próg wyborczy w skali krajowej.
