Fakty i mity o geoinżynierii klimatycznej
W ostatnich tygodniach nad Polską znów widać długie, krzyżujące się smugi na niebie — te same, które wiele osób nazywa chemtrails. Jednocześnie portale pogodowe alarmują: „Amerykanie ostrzegają Polaków – to będzie fatalny rok”. Prognozy mówią o wyjątkowo kapryśnej, mokrej i chłodnej pogodzie. Zielone strefy na mapach oznaczają jedno: bardzo mokro.
Coraz więcej osób zadaje sobie dziś pytanie:
czy to tylko przypadek, czy może dzieje się coś więcej?
Nagrania z Davos – rozmowy elit o siarce i modyfikacji pogody
W styczniu 2026 roku James O’Keefe (O’Keefe Media Group) opublikował nagrania z ukrytej kamery, zarejestrowane podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos.
W materiałach pojawiają się wypowiedzi dotyczące między innymi:
- wstrzykiwania dwutlenku siarki (sulfur dioxide) do stratosfery, aby blokować część promieni słonecznych i w ten sposób ochładzać planetę,
- współpracy z agencjami rządowymi i DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency),
- planów związanych ze „sztucznym deszczem” (artificial rain) i modyfikacją pogody,
- inwestycji w technologie mające ograniczać ilość słońca docierającego do Ziemi.
W nagraniu padają konkretne słowa:
“Put sulfur dioxide into the stratosphere to prevent the sun from coming through. That’ll help cool down the environment”
czyli:
„Rozpylić dwutlenek siarki w stratosferze, aby ograniczyć ilość promieniowania słonecznego docierającego na Ziemię. To miałoby pomóc ochłodzić klimat.”
Te nagrania pokazują, że temat nie jest już tylko spekulacją — elity rozmawiają o nim otwarcie.
Firma Make Sunsets – siarka w atmosferze już od 2022 roku
Temat nie kończy się na rozmowach. Firma Make Sunsets od 2022 roku wypuszcza balony z dwutlenkiem siarki (SO₂) na wysokość ponad 20 km.
Z ich własnych materiałów wynika, że:
- „gram równoważy tonę” — jeden gram siarki w stratosferze ma dawać taki sam efekt chłodzenia jak tona CO₂ emitowana przez rok,
- chmury aerozolu mogą utrzymywać się od 6 miesięcy do 3 lat,
- działają na podstawie Weather Modification Act z 1976 r. i raportują do NOAA,
- wykonali już ponad 160 startów (stan na 2025/2026),
- sprzedają tzw. Cooling Credits zwykłym ludziom.
Firma twierdzi, że to działanie jest legalne i konieczne, bo nawet zerowe emisje CO₂ nie wystarczą, aby uniknąć wzrostu temperatury o 2,3°C.
Kongres USA i przesłuchanie w 2025 roku
16 września 2025 roku Izba Reprezentantów USA zorganizowała przesłuchanie pod tytułem:
„Playing God with the Weather – A Disastrous Forecast”
Obrady odbyły się pod przewodnictwem Marjorie Taylor Greene.
Poruszano tam następujące tematy:
- geoinżynieria,
- modyfikacja pogody,
- brak przejrzystości działań,
- wpływ takich technologii na społeczeństwo i środowisko.
Greene zaproponowała także ustawę Clear Skies Act, która ma zakazać wstrzykiwania chemikaliów do atmosfery w celu zmiany klimatu. W dokumentach wspomina się również o patentach, w których pojawia się aluminium jako element dyspersyjny.
Smugi na niebie – co naprawdę widać?
Większość smug widocznych na niebie tłumaczona jest jako trwałe smugi kondensacyjne (persistent contrails). Powstają wtedy, gdy para wodna i sadza z silników trafiają do bardzo zimnego powietrza i tworzą kryształki lodu, które mogą utrzymywać się przez długi czas.
Jednak przy długotrwale utrzymujących się, gęstych i krzyżujących się smugach wiele osób zadaje pytanie, czy rzeczywiście chodzi tylko o zwykłą kondensację, czy może o rozpraszanie nanocząsteczek aluminium lub innych substancji.
W niektórych filmach i niezależnych analizach próbek powietrza miało pojawiać się bio-dostępne aluminium — pierwiastek wymieniany także w patentach dotyczących inżynierii klimatycznej.
Skutki, których obawiają się ludzie
Wśród najczęściej wymienianych obaw pojawiają się:
- zmniejszona ilość promieni UV, co może prowadzić do niedoboru witaminy D, depresji i problemów psychicznych,
- zmiany opadów, skutkujące suszami w jednych miejscach i powodziami w innych,
- słabsze plony i ryzyko głodu,
- blokowanie słońca, powodujące gorsze samopoczucie, brak energii i osłabienie organizmu,
- nagłe ocieplenie po przerwaniu działań, tzw. termination shock.
Ciekawostka: cloud seeding w Australii
Australia ma długą historię cloud seeding, czyli sztucznego wywoływania opadów. Już od lat 40. XX wieku testowano tam jodek srebra, aby zwiększać ilość deszczu i śniegu, głównie w Tasmanii i rejonie Snowy Mountains.
Największy program prowadził Snowy Hydro w latach 2004–2023. Według dostępnych danych zwiększał on opady śniegu średnio o około 14%, wspierając produkcję energii hydroelektrycznej.
Program w Tasmanii zakończono w 2016 roku, między innymi po kontrowersjach związanych z powodziami, choć raporty wykluczyły bezpośredni związek przyczynowy. Z kolei w 2025 roku Snowy Hydro ogłosiło trwałe zakończenie programu z powodów ekonomicznych — koszty wymiany starego sprzętu przewyższyły korzyści.
Na rok 2026 Australia nie ma już dużych aktywnych programów cloud seeding. To pokazuje, że modyfikacja pogody jest realna i regulowana, ale często bywa ograniczona, kosztowna i stosowana tylko w określonych warunkach.
Podsumowanie – czas na pytania i debatę
Z przedstawionych informacji wynika, że:
- firma Make Sunsets już działa i wypuszcza siarkę do atmosfery,
- nagrania z Davos pokazują rozmowy o blokowaniu słońca,
- Kongres USA alarmuje i rozważa zakazy,
- patenty i propozycje naukowe w tym zakresie naprawdę istnieją.
Pytanie pozostaje otwarte:
Kto ma prawo decydować o naszym niebie?
Czy zwykli ludzie mają jeszcze głos w tej sprawie, czy decyzje zapadają ponad naszymi głowami — w Davos, laboratoriach i prywatnych firmach?
Udostępnij ten tekst.
Im więcej osób wie, tym trudniej to przemilczeć.
Nie możemy godzić się na życie bez słońca. ☀️
✍️ Autor tekstu: Katarzyna Dutka
Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.
