Załatwione!

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

„Nas pakt nie obejmie”. Czyli obejmie, ale proszę nie zadawać pytań.

12 czerwca w życie wchodzi unijny Pakt o Migracji i Azylu. Przez wiele miesięcy Polacy słyszeli od rządzących uspokajające zapewnienia: „nas to nie dotyczy”, „Polska nie będzie implementować paktu”, „nie będzie relokacji”, „załatwione!”.

I właśnie tutaj zaczyna się polityczna magia.

Bo gdy obywatel słyszy, że coś go „nie obejmie”, wyobraża sobie, że problem nie istnieje. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej skomplikowana. Pakt wchodzi w życie dla całej Unii Europejskiej, także dla Polski. Nie istnieje żaden prawny mechanizm całkowitego wyłączenia naszego kraju z obowiązywania unijnych przepisów. Sama Komisja Europejska podkreślała, że państwa członkowskie nie mogą po prostu powiedzieć: „nas to nie dotyczy”.

Prawda jest taka, że Polska może zostać zwolniona z części obowiązków związanych z mechanizmem solidarnościowym – przede wszystkim dzięki ogromnemu wysiłkowi poniesionemu po wybuchu wojny na Ukrainie. Mówiąc prościej: mogą ominąć nas niektóre sankcje, opłaty czy obowiązki relokacyjne. Ale to nie oznacza, że pakt przestaje obowiązywać. To tak, jakby ktoś powiedział, że nie obowiązuje go kodeks drogowy, bo akurat nie dostał mandatu.

Najważniejsze punkty paktu:

Po pierwsze, wszystkie osoby nielegalnie przekraczające zewnętrzną granicę UE mają być objęte obowiązkową procedurą identyfikacji, pobierania odcisków palców i danych biometrycznych. Dane trafią do rozbudowanego systemu Eurodac.

Po drugie, państwa członkowskie będą uczestniczyć w tzw. mechanizmie solidarnościowym. W całej Unii przewidziano możliwość relokacji co najmniej 30 tysięcy migrantów rocznie z krajów najbardziej obciążonych migracją, głównie Włoch, Grecji i Hiszpanii.

Po trzecie, jeżeli państwo nie przyjmuje migrantów w ramach tego mechanizmu, zasadą jest rekompensata finansowa wynosząca około 20 tysięcy euro za każdą nieprzyjętą osobę albo wniesienie innego wkładu operacyjnego.

Politycy jednak uwielbiają prostsze komunikaty. „Nie będzie”, „załatwione”, „koniec tematu”. A później okazuje się, że temat jednak istnieje, tylko został opakowany w marketing polityczny.

Najbardziej ironiczne jest to, że politycy wszystkich stron sceny politycznej od lat oskarżają przeciwników o kłamstwa, podczas gdy sami korzystają z tej samej metody: mówić obywatelom nie to, co jest prawdą, lecz to, co dobrze brzmi w telewizyjnym pasku.

Wszystko pod kontrolą! Zwłaszcza narracja.

Przypomina się słynne zdanie jednego z polityków Koalicji Obywatelskiej: „Cóż, zawsze można obiecać”. Trudno o bardziej szczere podsumowanie współczesnej polityki. Najpierw obiecać. Potem doprecyzować. Następnie wyjaśniać, że słowa zostały źle zrozumiane. A na końcu przekonywać, że właściwie wszystko przebiega zgodnie z planem.

Pakt migracyjny staje się więc symbolem czegoś znacznie większego niż sam spór o migrację. To symbol politycznej obłudy. Jedni straszyli nim przez lata, drudzy zapewniali, że go nie będzie. Decyzje dotyczące paktu były podejmowane na poziomie unijnym (w Parlamencie Europejskim i Radzie UE). Wśród polskich eurodeputowanych za przyjęciem przepisów głosowali przedstawiciele Lewicy oraz Koalicji Obywatelskiej/Platformy Obywatelskiej (zależnie od szczegółowych poprawek) m.in.:

  • Marek Belka
  • Robert Biedroń
  • Włodzimierz Cimoszewicz
  • Łukasz Kohut
  • Leszek Miller
  • Róża Thun 

„Nie będzie paktu”. A teraz przystąpmy do jego wdrażania.

 Dziś pakt wchodzi w życie, a obie strony próbują przekonać obywateli, że właśnie o taki efekt im chodziło.

W polityce można obiecać wszystko. Można nawet obiecać, że obowiązujące prawo nie będzie obowiązywać.

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy obywatele zaczynają czytać dokumenty zamiast sloganów.

Autorka tekstu: Aleksandra Ślozowska.

Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacja Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu https://twojeveto.pl/wsparcie/

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *