Wiersz dla MAMY co idzie pod prąd!

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

Drogie Mamy ❤️

Ten wiersz i moją refleksję życiową dedykuję tym mamom, które potrafią stanąć na drodze złu i powiedzieć DOŚĆ!!!

Tym mamom, które przejrzały na oczy tak jak ja 20 lat temu, gdy jako młoda mama wsłuchiwałam się w rzetelne wiadomości płynące z wszechwiedzącego telewizora albo z kolorowych czasopism dla rodziców, gdzie szczepienia były tak zachwalane jakby w piramidzie ważności stały przed matczynym mlekiem i były najlepszym strażnikiem przed „inwazją mikrobów”.

To wszystko była iluzja …. Prawda wyszła na jaw gdy te cudowne preparaty zagościły w naszym życiu. Jedyną korzyścią na starcie było to, że syn był szczepiony dopiero od 4 miesiąca życia i bez BCG.

Ale właśnie od pierwszych szczepień rozpoczęły się nasze problemy zdrowotne … dużo by tu pisać, ale to nie moment na to …

Kariera szczepionkowa u nas zakończyła się jak syn miał rok i 2 miesiące, pierwsze MMR i kolejne problemy, przez jakieś 2 lata z determinacją i coraz większą wiedzą w dziedzinie medycyny naturalnej uchroniłam dziecko przed poważnymi problemami. Wtedy nie chciałam już mieć nic wspólnego z żadnym lekarzem, z żadną przychodnią, żadnym lekiem, nic co jest promowane przez Big Farmę, po prostu wiedza „tajemna”, która jest „niezgodna z aktualną wiedzą medyczną” czyli ścigana dzisiaj tzw. ustawą „Lex Szarlatan”. Może z 2 lata trwało przywrócenie immunologiczne syna do równowagi, ale co ważne przestał chorować …. Nigdy od tego czasu nie miałam z nim problemów. Obecnie będzie miał 20 lat i takiej kondycji zdrowotnej to może mu niejeden pozazdrościć. Tak właśnie wygląda życie dzieci, ludzi jak zapomnimy, że jest coś takiego jak środowisko medyczne i medykamenty na wszystko. Tutaj trzeba mieć po prostu jaja, determinację i postawić życie i podejście do niego na jedną kartę, bez trucicieli, przestawić się na inne tory.

Wraz ze zmianą swojego nastawienia przychodzi też przemiana wewnętrzna, która mówi WALCZ!! !

Ale nie tylko o swoje dziecko, ale też o inne …. Bo masz doświadczenie, wiesz gdzie popełniłaś błąd i co masz innym rodzicom do przekazania żeby nie popełnili tego samego błędu.

Po prostu masz już we krwi to, że wszem i wobec zaczynasz mówić o tym co otruło Twoje dziecko i masz to gdzieś co o Tobie pomyślą, co powiedzą itd. Chcesz dzielić się tym ze światem i nie dopuścić aby inni skrzywdzili swoje dzieci jak ja kiedyś ….

Z czasem dorastasz i wychodzisz z tzw. strefy komfortu i publicznie zaczynasz walczyć, wyrażać swoje zdanie, bronić swoich argumentów, uczestniczyć w marszach, protestach iść jak walec do przodu.

Moje badania naukowe trwały 20 lat i dowiodły tego, że szczepienia niszczyły zdrowie mojemu dziecku, a kilkanaście następnych lat pokazało jak nieszczepienie było najlepszą decyzją w moim życiu. Jako MATKA jestem cholernie DUMNA, że tyle lat wstecz gdzie nie było tyle wiedzy co teraz potrafiłam otworzyć oczy i sprzeciwić się złu, a dorastający syn w duchu „antyszczepionkowej” matki wyrósł na wyedukowanego młodego człowieka w tym temacie.

🍀 Życzę Wam drogie mamy ❤️ abyście także miały tyle siły, determinacji aby walczyć o swoje dzieci i również i je od małego edukować bo jak mówi polskie przysłowie „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”!

🔥 Wiersz dla MAMY co idzie pod prąd! 📣

Nie każda walka ma miecz i zbroję,

czasem ma serce, odwagę i swoje

ciche pytania zadane światu,

gdy inni milczą w biegu i hałasie tłumu.

Ty jesteś Mamą, co idzie pod prąd,

gdy świat nakazuje — Ty wybierasz rozsądek i sąd.

Nie boisz się systemu, nacisków ni gróźb,

bo miłość do dzieci jest silniejsza niż tłum.

Na marszach niesiesz nie gniew, lecz troskę,

w dłoniach transparent, w oczach prawdę prostą —

że zdrowie jest skarbem, nie modą chwilową,

i że warto wybierać drogę świadomą.

Gdy inni ślepo wierzą bez pytań i słów,

Ty szukasz odpowiedzi pośród setek źródeł znów.

Czytasz do rana, analizujesz wszystko,

bo serce matki zawsze czuje prawdziwe ognisko.

Nie dla poklasku i nie dla rozgłosu,

lecz by dzieci nie żyły w cieniu przymusu.

By mogły dorastać w wolności i sile,

a nie w strachu ukrytym pod hasłem „to dla ich dobra” tylko tyle.

I choć czasami ciężko i wiatr wieje w twarz,

Ty dalej z podniesioną głową odważnie trwasz.

Bo matka, gdy walczy o własne dzieci,

potrafi rozświetlić nawet najciemniejsze zamieci.

Nie złamie Cię system, urzędy ni presja,

bo w Tobie jest siła większa niż agresja.

Jesteś jak rzeka, co kruszy kamienie —

spokojna, lecz twarda, wierna sumieniu.

I choć świat bywa dziś pełen podziałów,

Ty uczysz odwagi, pytań i ideałów.

Bo prawdziwa siła nie krzyczy najgłośniej —

czasem po prostu stoi wiernie i rośnie

Więc dziś, w Dzień Matki, należą się słowa:

że jesteś odważna, niezwykła, wyjątkowa.

Bo prawdziwa bohaterka nie nosi korony —

tylko chroni swe dzieci… i stoi po ich stronie.

✍ Autorka tekstu: Aneta Mika

Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacja Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu https://twojeveto.pl/wsparcie/

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *