Strefy Czystego Transportu miały być przedstawiane jako narzędzie walki o czystsze powietrze. W praktyce coraz częściej okazują się jednak narzędziem ograniczania swobód obywatelskich, uderzającym szczególnie w osoby mniej zamożne, przedsiębiorców, mieszkańców przedmieść oraz wszystkich tych, których nie stać na natychmiastową wymianę samochodu.
Fundacja Twoje VETO od początku wskazywała, że problem SCT nie sprowadza się wyłącznie do ekologii. To przede wszystkim pytanie o granice władzy publicznej, prawo własności, wolność poruszania się, równość obywateli wobec prawa oraz konstytucyjną zasadę proporcjonalności.
Dziś mamy w tej sprawie bardzo ważny dokument. Opinia zewnętrzna przygotowana przez dr. hab. prof. UW Ryszarda Piotrowskiego, konstytucjonalistę z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, wskazuje na poważne zarzuty niezgodności art. 39 ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych z Konstytucją RP. Opinia została sporządzona 21 kwietnia 2026 r. jako opinia zewnętrzna Kancelarii Sejmu, przy czym — zgodnie z zastrzeżeniem zawartym w dokumencie — wyraża pogląd autora i nie stanowi stanowiska Kancelarii Sejmu.
OPINIA DO WGLĄDU DOSTĘPNA PONIŻEJ:
Ekspert wskazuje: art. 39 ustawy może być niezgodny z Konstytucją!
W opinii postawiono bardzo mocne tezy. Zdaniem prof. Ryszarda Piotrowskiego art. 39 ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych może być niezgodny m.in. z art. 2, art. 20, art. 31 ust. 3, art. 32, art. 52 ust. 1 oraz art. 64 ust. 3 Konstytucji RP. Chodzi więc nie o drobną wątpliwość legislacyjną, lecz o możliwe naruszenie podstawowych zasad ustrojowych i praw obywatelskich.
Autor opinii wskazuje, że przepisy dotyczące SCT mogą naruszać zasadę rzetelności i sprawności działania instytucji publicznych, zasadę demokratycznego państwa prawnego, zasadę proporcjonalności, wolność działalności gospodarczej, zasadę równości wobec prawa, wolność poruszania się oraz prawo własności.
To niezwykle istotne, ponieważ pokazuje, że sprzeciw wobec SCT nie jest wyłącznie „emocjonalną reakcją kierowców”. Jest to spór o konstytucyjne granice ingerencji państwa i samorządu w życie obywateli.
Ekologia nie może być pretekstem do łamania praw obywateli!
Konstytucja RP nakłada na władze publiczne obowiązek prowadzenia polityki ochrony środowiska. Nie oznacza to jednak, że w imię ekologii można dowolnie ograniczać prawa obywateli. Prof. Piotrowski podkreśla, że polityka ekologiczna musi być prowadzona w sposób rzetelny i sprawny, a więc tak, aby nie odbierała obywatelom ich praw.
To jeden z kluczowych punktów opinii. Państwo ma prawo prowadzić politykę środowiskową, ale nie może czynić tego metodą przymusu, arbitralnych zakazów i ekonomicznego wypychania ludzi z miast.
Jeżeli ustawodawca chce ograniczać wolność poruszania się, własność prywatną czy swobodę działalności gospodarczej, musi wykazać, że takie ograniczenie jest konieczne, skuteczne i proporcjonalne. W przypadku SCT — jak wskazuje opinia — tego zabrakło.
Brak pewności, że SCT realnie poprawią jakość powietrza!
Jednym z najpoważniejszych zarzutów jest brak wymogu realnej oceny skuteczności SCT. Autor opinii wskazuje, że obowiązek ustanowienia strefy może pojawić się niezależnie od realnego wpływu zakazu wjazdu na poprawę jakości powietrza.
To oznacza, że obywatel może zostać zmuszony do wymiany samochodu, ponoszenia opłat lub rezygnacji z wjazdu do określonej części miasta, mimo że nie ma pewności, czy takie działanie rzeczywiście przyniesie oczekiwany efekt ekologiczny. W praktyce mamy więc sytuację, w której koszt jest konkretny i natychmiastowy, a korzyść pozostaje hipotetyczna.
Obywatel ma zapłacić. Przedsiębiorca ma dostosować flotę. Rodzina ma zmienić samochód. Mieszkaniec spoza centrum ma podporządkować się nowym zakazom. Ale państwo nie daje gwarancji, że ta ingerencja rzeczywiście rozwiąże problem jakości powietrza.
Pułapka legislacyjna dla obywateli!
Opinia bardzo mocno akcentuje naruszenie zasady zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa. Obywatele przez lata legalnie kupowali samochody spalinowe, płacili podatki, akcyzę, ubezpieczenia, opłaty rejestracyjne i korzystali z pojazdów zgodnie z prawem.
Następnie państwo zmienia zasady gry i informuje, że pojazd, który wczoraj był pełnoprawnym środkiem transportu, jutro może stać się bezużyteczny w znacznej części miasta.
Prof. Piotrowski wskazuje, że art. 39 ust. 3a ustawy może tworzyć „pułapkę” dla jednostek, prowadząc do wykluczenia komunikacyjnego oraz pozbawienia obywateli bezpieczeństwa prawnego wskutek arbitralnej zmiany reguł.
To uderza w fundament państwa prawa. Prawo nie może działać jak zastawiona na obywatela pułapka. Obywatel musi mieć możliwość planowania swojego życia, pracy, działalności gospodarczej i wydatków w oparciu o stabilne reguły.
SCT uderzają w przedsiębiorców!
Strefy Czystego Transportu mogą szczególnie dotknąć małych i średnich przedsiębiorców: kurierów, dostawców, handlowców, usługodawców, rzemieślników, serwisantów, taksówkarzy czy właścicieli niewielkich firm rodzinnych. Dla wielu z nich samochód nie jest luksusem. Jest narzędziem pracy.
Opinia wskazuje, że ograniczenie wjazdu pojazdów spalinowych do SCT może ograniczać możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, a tym samym ingerować w wolność działalności gospodarczej chronioną przez Konstytucję RP.
W tym kontekście szczególnie niepokojące jest pozostawienie szerokiej swobody samorządom. Jeżeli podstawowe elementy ograniczeń nie są precyzyjnie określone w ustawie, obywatel i przedsiębiorca nie wiedzą, czego mogą się spodziewać. To rodzi chaos, niepewność i ryzyko arbitralności.
Nierówność wobec prawa: bogaty wjedzie, biedny zostanie za rogatkami!
Jednym z najbardziej społecznie rażących skutków SCT jest faktyczne uzależnienie możliwości korzystania z miasta od sytuacji majątkowej. Kogo stać na nowe auto elektryczne albo nowszy samochód spełniający określone normy, ten będzie mógł poruszać się swobodniej. Kogo nie stać — zostanie objęty zakazem, opłatą albo przymusem wymiany pojazdu.
Opinia wskazuje, że przepisy mogą naruszać zasadę równości wobec prawa, ponieważ różnicują sytuację obywateli m.in. według rodzaju posiadanego pojazdu i realnie według poziomu zamożności.
To jest sedno problemu. SCT są przedstawiane jako projekt ekologiczny, ale w praktyce mogą stać się mechanizmem segregacji ekonomicznej. Miasto dla bogatszych. Zakazy dla biedniejszych.
Wolność poruszania się pod znakiem zapytania!
Konstytucja RP zapewnia każdemu wolność poruszania się po terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Oczywiście wolność ta może podlegać ograniczeniom, ale tylko wtedy, gdy ograniczenia są zgodne z Konstytucją, konieczne i proporcjonalne.
Prof. Piotrowski wskazuje, że zakaz wjazdu do SCT może naruszać art. 52 ust. 1 Konstytucji RP w zakresie, w jakim pozbawia osoby objęte zakazem realnej możliwości poruszania się, jeżeli samochód spalinowy jest dla nich podstawowym środkiem transportu. Nie każdy mieszka przy metrze. Nie każdy ma dostęp do sprawnej komunikacji publicznej. Nie każdy może przesiąść się na rower. Nie każdy może kupić nowy samochód. Państwo, które ignoruje te realia, nie prowadzi odpowiedzialnej polityki publicznej. Prowadzi politykę oderwaną od życia zwykłych ludzi.
Prawo własności pod presją!
Samochód spalinowy jest legalnie nabytą własnością. Jeżeli państwo albo samorząd wprowadza przepisy, które drastycznie ograniczają możliwość korzystania z tego samochodu, to realnie ingeruje w prawo własności.
Opinia wskazuje, że art. 39 ustawy może naruszać art. 64 ust. 3 Konstytucji RP, ponieważ właściciel pojazdu zostaje pozbawiony istotnej części możliwości korzystania ze swojej własności.
Nie chodzi o abstrakcyjną dyskusję. Chodzi o konkretny majątek obywateli. Samochody kupowane za oszczędności życia, często na kredyt, używane do pracy, leczenia, opieki nad rodziną, prowadzenia działalności gospodarczej czy codziennych dojazdów.
Wprowadzanie SCT bez należytego poszanowania prawa własności oznacza przerzucenie kosztów polityki klimatycznej na obywateli.
Zamiast zachęt — zakazy i represje!
Jednym z najważniejszych wniosków opinii jest wskazanie, że cele środowiskowe można osiągać inaczej: przez system zachęt, inwestycje w transport publiczny, poprawę infrastruktury, wsparcie wymiany pojazdów, działania edukacyjne i realną politykę antysmogową. Tymczasem ustawodawca sięgnął po mechanizm zakazu.
Prof. Piotrowski wskazuje, że regulacja nie jest niezbędna, ponieważ cele ochrony środowiska mogą być realizowane przy pomocy środków mniej dolegliwych, bez automatycznych zakazów i bez narażania obywateli na straty. To fundamentalne pytanie: dlaczego państwo wybiera przymus tam, gdzie mogłoby stosować zachęty?
Nasze stanowisko jako Fundacji Twoje VETO.
Fundacja Twoje VETO stoi na stanowisku, że ochrona środowiska nie może być pretekstem do ograniczania podstawowych praw obywatelskich. Nie sprzeciwiamy się czystemu powietrzu. Sprzeciwiamy się rozwiązaniom, które pod hasłem ekologii prowadzą do wykluczenia komunikacyjnego, segregacji ekonomicznej, naruszania prawa własności i ograniczania wolności działalności gospodarczej.
Państwo ma obowiązek chronić środowisko, ale ma również obowiązek chronić obywateli przed arbitralnością władzy. SCT w obecnym kształcie budzą poważne zastrzeżenia konstytucyjne. Opinia prof. Ryszarda Piotrowskiego potwierdza, że nie są to obawy bezpodstawne, lecz poważny problem prawny, społeczny i ustrojowy.
Czas na realną debatę i działania!
Strefy Czystego Transportu nie mogą być wprowadzane ponad głowami mieszkańców. Nie mogą być narzędziem karania ludzi za to, że nie stać ich na nowe auto. Nie mogą zamieniać polskich miast w strefy dostępne tylko dla zamożniejszych. Dlatego Fundacja Twoje VETO będzie nadal podejmować działania informacyjne, społeczne i prawne w sprawie SCT.
Ta opinia ekspercka powinna stać się podstawą do dalszych działań: interwencji poselskich, inicjatyw obywatelskich, debat samorządowych, analiz prawnych oraz skierowania sprawy na poziom kontroli konstytucyjnej. Bo jeżeli państwo może dziś pod pretekstem ekologii ograniczyć obywatelowi prawo do korzystania z własnego samochodu, to jutro może w podobny sposób ograniczyć kolejne obszary wolności. A na to zgody być nie może!
Wstyd Polacy, wstyd!
I tu dochodzimy do najbardziej bolesnego pytania: czy Polacy naprawdę śpią snem zimowym? Czy jesteśmy narodem, który obudzi się dopiero wtedy, gdy zakaz stanie się faktem, gdy mandat zapuka do portfela, gdy własnym samochodem nie będzie można wjechać do miasta, a prowadzenie działalności gospodarczej stanie się jeszcze trudniejsze?
Mamy opinię konstytucjonalisty wskazującą na poważne zarzuty niezgodności przepisów o Strefach Czystego Transportu z Konstytucją RP. Mamy uruchomioną akcję #NIEdlaSCT. Mamy prawnika, który jest gotów przygotować wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie tej sprawy. Mamy realne narzędzie działania, a nie tylko narzekanie w internecie.
I co? Od lutego udało się zebrać 16 złotych na pokrycie kosztów przygotowania takiego wniosku. SZESNAŚCIE złotych!
To nie jest tylko problem pieniędzy. To jest brutalny obraz społecznej bierności. Wszyscy potrafią komentować, oburzać się, pisać, że „coś trzeba zrobić”. Ale kiedy przychodzi moment, aby realnie wesprzeć działanie, które może zatrzymać niekonstytucyjne przepisy — zapada cisza.
Czy naprawdę mamy być narodem, który zawsze mądrzeje dopiero po szkodzie? Czy naprawdę musimy najpierw przegrać własne prawa, żeby zrozumieć, że trzeba było działać wcześniej?
Fundacja Twoje VETO nie zamierza biernie patrzeć na ograniczanie praw obywatelskich pod hasłem ekologii. Ale żadna fundacja, żaden prawnik i żadna inicjatywa społeczna nie wygra tej walki bez ludzi.
Dlatego mówimy wprost: czas się obudzić. Jeżeli nie teraz, to kiedy? Jeżeli nie przy tak oczywistym zagrożeniu dla prawa własności, wolności poruszania się i równości obywateli wobec prawa, to przy czym?
WSTYD POLACY, WSTYD!!!
Dołącz do akcji #NIEdlaSCT. Wesprzyj przygotowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego. Nie czekaj, aż problem zapuka do Twoich drzwi — wtedy może być już za późno. Szczegóły pod linkiem: TUTAJ.
✍ Autor tekstu: Adam Kania.
ℹ️ Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.
