Składniki szczepionek – temat TABU !!!

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

👉 Dlaczego przed lekarzami ukrywa się składniki szczepionek i ten temat nie jest podejmowany na szkoleniach?

👉 Dlaczego lekarze nie wiedzą, że szczepionki są zanieczyszczone chemicznie i bakteriologicznie różnymi komponentami?

👉 Sanepidy twierdzą, że szczepionki są skuteczne i bezpieczne i najlepiej przebadanymi preparatami ze wszystkich leków!

Jednak instytucje administracyjne żadnych dokumentów na ten temat nie posiadają i wysyłają do innych instytucji medycznych czyli „kompetentnych” 😂

👉 Dlaczego strony „rzetelne” o szczepieniach do których odsyłani są rodzice przez urzędy państwowe przyznają rację, że adiuwanty w szczepionkach są toksyczne a jednocześnie piszą, że są w bezpiecznych dawkach więc nie są szkodliwe?

👉 Jeżeli zatem lekarze nie znają składników szczepionek to jak mają zbadać nadwrażliwość na te składniki, których nie znają a jednocześnie producent zaleca, że należy zbadać jak sam nie wymienia wszystkich (zanieczyszczeń tym bardziej)? A są też i takie o których sam producent nawet nie wie …. Istne czary mary i robienie z ludzi a szczególnie rodziców wariatów.

❓ Pytań i dylematów byłoby jeszcze więcej, ale niestety wiarygodnych i rzetelnych odpowiedzi brak ….. i nawet nie ma się do kogo zwrócić z tymi pytaniami bo każdy urząd przerzuca odpowiedzialność na kogoś innego …

👊 A jak rodzic sam zbada skład szczepionki w niezależnym laboratorium bo dziecko dana szczepionka uszkodziła to walcząc o sprawiedliwość przed sądem zderzy się z taką rzeczywistością:

Mec. Arkadiusz Tetela prowadzi sprawę gdzie NOP dziecka miał miejsce w 2017 roku, po szczepionce Infanrix Hexa. I co wiemy?:

➡ „Głównemu Inspektorowi Farmaceutycznemu przedstawiono wyniki badań składu szczepionki dystrybuowanej na terytorium Polski, wskazujące na istotne rozbieżności między składem deklarowanym przez producenta a składem rzeczywistym (badanie wykazało nawet 10-krotnie wyższą zawartość glinu niż deklarowano), organ nie podjął niezależnych działań wyjaśniających i odmówił wszczęcia postępowania.

➡ Główny Inspektor Farmaceutyczny odmawia matce dziecka statusu strony, kwestionuje jej interes prawny, a przy ocenie bezpieczeństwa preparatu opiera się na materiałach, które pochodzą od producenta i dotyczy innej serii szczepionki, podczas gdy przedstawione przez matkę wyniki prywatnych badań były odrzucane.

➡ Wniosek płynący z wyroku, państwo może zmuszać do szczepienia, ale gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa produktu, rodzic słyszy, że nie ma interesu prawnego, by domagać się wszczęcia postępowania wyjaśniającego – jest to prawo zarezerwowane dla „podmiotu odpowiedzialnego”.

➡ NSA w Warszawie oddalił skargę kasacyjną w sprawie, w której matka dziecka ujawniła wadliwą serię szczepionki. Można powiedzieć, że teza orzeczenia NSA to „szczepienia są bezpieczne, ale nie będziemy tego sprawdzać, chyba że producent o to poprosi”.”

👩‍⚖️ Rozprawa odbyła się 1 kwietnia 2026 roku … chyba, że sąd i reszta „odpowiedzialnych podmiotów” zrobili sobie po prostu jaja na prima aprilis 😉

⚖️ Ale rodzicom raczej do śmiechu nie ma … tak wygląda to właśnie …. polska rzeczywistość i sprawiedliwość ….. Tutaj liczy się prawo silnych i bogatych – powstaje hegemonia korporacyjna ….

I to się samo komentuje ….

✍ Po ostatnim poście na temat takiego składnika jak chlorek potasu odezwali się także internetowi „eksperci”, którzy zaczęli zarzucać mi brak rzetelności, straszenie, manipulowanie … że składnik nie jest niebezpieczny itd. i np.

ℹ Teza 1 – Padły informacje, że jest on w bananach, ziemniakach, wędlinach itd.

Problem polega na tym, że to są produkty, które przechodzą przez układ trawienny a nie są wstrzykiwane do organizmu.

I tutaj też przytoczę z czym się mogą rodzice spotkać w gabinetach u lekarzy. Na pytanie rodziców o rtęć w szczepionkach odpowiadają ironicznie, że rtęci jest więcej w rybach niż w szczepionkach!

Ma się raczej wrażenie, że zamiast medycyny skończyli oni chyba „Uniwersytet Chłopskiego Rozumu”. Jeżeli mieli takie coś jak wakcynologię to jedynie wiedzą, że wstrzykuje się patogen żywy lub martwy czy jego część celem wytworzenia przeciwciał na tego intruza 😉 który by kiedyś ich „zaatakował”. Reszta składników nie ma już chyba dla nich znaczenia bo po co, to tylko dodatki!

A jak zareaguje organizm gdy w tej samej cieczy będą takie dodatki jak fragment białka jaja kurzego albo olej z orzeszków ziemnych?

No przecież tak samo, organizm wyczuje intruza i też będzie produkował przeciwciała przeciwko tym „produktom”….

Dlaczego więc tyle dzieci ma alergię na białko jaja kurzego albo może mieć reakcję anafilaktyczną po zjedzeniu produktów zawierających orzeszki ziemne?

Ciężka zagadka dla lekarza, prawda? Chyba, że ich „aktualna wiedza medyczna” jeszcze nie jest na takim poziomie i jest lata świetlne za realnie myślącym rodzicem, bez wykształcenia medycznego …. Albo trzeba ukarać 1 milionem zł jakiegoś naturopatę, który ośmieli się podważyć kompromitującą się „aktualną wiedzę medyczną” … Dlatego tak środowisko „medyczne” boi się tych myślących i odnoszących lepsze skutki w pomaganiu potrzebującym chorym, że trzeba ukręcić na nich bat w formie „Lex szarlatan” czyli nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta?

Lekarzy nie uczy się już logiki i myślenia, że oprócz wytworzenia przeciwciał przeciwko patogenowi organizm może wytworzyć też przeciwciała przeciwko innym składnikom, które też są w szczepionkach! Jeżeli są to składniki, które są zarazem pokarmowe to organizm może wtedy zareagować alergią, anafilaksją a na składniki chemiczne dodatkową nadwrażliwością.

Więc jeżeli tak ma wyglądać aktualna wiedza medyczna, że logiczne myślenie jest zaburzone to zamiast iść do przodu to „medycyna” oparta na faktach się cofa. Lekarze nie dociekają skąd się wzięły dane dolegliwości tylko „leczą” stan faktyczny a nie usuwają źródła i nie dochodzą po tzw. nitce do kłębka. Gdyby doszli jednak do tego kłębka, którym okazałaby się szczepionka to byłaby to niestety medyczno-szczepionkowa katastrofa. Historia jednak zna wiele takich przypadków poważnych naukowców co doszli do tego kłębka i świat o tym usłyszał, ale równie szybko usłyszał o nieszczęśliwym wypadku „odkrywcy”….. Czy tak ma wyglądać medycyna i nowe odkrycia dla niej niewygodne?

ℹ Teza 2 – Składnik jest w bezpiecznych dawkach, jest też suplementowany itd. …

Czy aby na pewno wiemy jakie tam są dawki i czy one są bezpieczne, ufamy producentom, że tak jest? Niejednokrotnie badane preparaty w niezależnych laboratoriach wykazywały zawyżone dawki niż te deklarowane przez producentów, o czym wspomniałam wyżej z faktów autentycznych, gdzie toczyła się rozprawa przed sądem za udowodnienie, że wartości składników szczepionek przekraczały znacznie te deklarowane przez producenta! Więc zasada ostrożności brzmi: „Nie ufaj producentom!”

I po raz kolejny powtarzam, że nie tylko tutaj chodzi o ten nieszczęsny chlorek potasu, ale o masę innych składników takich jak adiuwanty, środki konserwujące, środki stabilizujące czy pozostałościami z procesu wytwarzania szczepionki, które się razem kumulują. Kilka czy kilkanaście toksycznych składników razem po kilka iniekcji jednego dnia daje już potężną ilość substancji, które są niebezpieczne dla organizmu, a tym bardziej dla takiego nowo narodzonego dziecka.

☣️ Na koniec dodam jeszcze, że szczepionki są tak skuteczne i bezpieczne, że:

„W niektórych stanach, gdy lekarz bierze tę fiolkę z wieloma dawkami i przez przypadek ją upuszcza na podłogę i fiolka pęka, jest zobowiązany przez prawo by ewakuować budynek i sprowadzić ekipę zajmującą się sprzątaniem materiałów niebezpiecznych (HAZMAT) by to posprzątała zanim budynek może zostać ponownie zajęty, ekipy HAZMAT noszą skafandry księżycowe i maski przeciwgazowe. I my przyjmujemy tę samą toksynę – i szczepionki przeciwko grypie muszą być traktowane jak niebezpieczne odpady jeśli masz zamiar się ich pozbyć. Ta fiolka szczepionki z tiomersalem jest według prawa niebezpiecznym odpadem. Nie można się jej pozbyć w kuble na śmieci. I bierzemy to i wstrzykujemy ciężarnym kobietom i malutkim dzieciom. I jeśli to wczesny okres ciąży, zaleca się zgodnie z bieżącymi wytycznymi, że malutkie dziecko (płód) mogłoby dostać tak dużo jak milion razy więcej niż EPA mówi, że jest bezpieczne.”Robert F. Kennedy, Jr.

🧠 Czasami ma się wrażenie, że teoria o skutecznych i bezpiecznych szczepieniach pochodzi chyba rodem z Hogwartu, Szkoły Magii i Czarodziejstwa Harry’ego Pottera, gdzie zachodzą takie czary, że zawartość poza fiolką szczepionki jest niebezpieczna dla otoczenia a w organizmie człowieka a szczególnie niemowlaka staje się wspaniałym profilaktyczno-życiodajnym eliksirem.

🔥 Czysta magia … No cóż, być może nadal za bardzo nie rozumiemy jeszcze wszystkich procesów zachodzących we wszechświecie, gdyż jak to ujął sam William Shakespeare „Są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się nawet filozofom.”

🧙‍♀️ Wychodzi na to, że to nie tylko czary a szarlataneria medyczna i odwrócenie ról procesowych, ci co uznają, że szczepienia są skuteczne i bezpieczne będą sądzić i nakładać kary na tych co udowadniają im jak wygląda szczepionkowa rzeczywistość.

🌏 Matrix w czystym wydaniu …. W takich realiach to chyba rzeczywiście trzeba by się ewakuować … ale na inną planetę, gdzie władza korporacyjna jeszcze nie sięga …..

✍ Autorka tekstu: Aneta Mika

Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacja Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu https://twojeveto.pl/wsparcie/

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *