Rząd obniżył ceny paliw. Tylko zapomniał powiedzieć, kto za to płaci.

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

🏛Rządowy program CPN – „Ceny Paliwa Niżej” wygląda w telewizji znakomicie.„Słoneczko Peru” czy któryś z jego podwładny staje przed kamerą i doświadcza ekstazy. Cena na dystrybutorze spada. VAT na paliwo zostaje obniżony z 23% do 8%. Kierowca widzi kilka złotych mniej na rachunku. Rząd uruchamia propagandę sukcesu.I wszystko się teoretycznie zgadza. Tylko nie jest to cała prawda.

📺Wielu Polaków nauczonych doświadczeniem, że kiedy Rząd mówi o obniżkach, to z reguły trzeba chwytać się za portfel! Należy przy okazji podkreślić, że kiedy polityk mówi o cenie paliwa, mówi o cenach BRUTTO – to liczba widoczna na pylonie stacji. I dla zwykłego konsumenta rzeczywiście jest ona najważniejsza.

🧾Ale dla przedsiębiorcy będącego podatnikiem VAT ta sama faktura wygląda zupełnie inaczej.

Weźmy banalnie prosty przykład. Przedsiębiorca tankuje za 100 zł.Przy VAT 23% w tej kwocie znajduje się około 18,70 zł VAT. Jeżeli paliwo służy działalności dającej pełne prawo do odliczenia, przedsiębiorca może ten VAT odliczyć.Przy VAT 8% w tych samych 100 zł jest już tylko około 7,41 zł VAT. Różnica? Całe 11,29 zł.

🧮O tyle mniej VAT przedsiębiorca ma do odliczenia. Ktoś powie: ale przecież wzrasta mu koszt netto. Owszem. Tylko koszt nie jest wart tyle samo co VAT.VAT odlicza się praktycznie złotówka za złotówkę. Koszt zmniejsza natomiast podatek dochodowy tylko według właściwej stawki. Jeżeli przedsiębiorca płaci 32% podatku dochodowego, dodatkowe 11,29 zł kosztu📈 daje mu około 3,61 zł oszczędności podatkowej📉.

🚨Bilans:11,29 zł mniej odliczenia VAT minus 3,61 zł tarczy podatkowej = około 7,68 zł różnicy na każde 100 zł brutto. Tyle dokłada przedsiębiorca do rządowej propagandy sukcesu!!!

🎭I nagle rządowa „pomoc” zaczyna wyglądać nieco inaczej. Konsument widzi niższą cenę na stacji. Rząd organizuje konferencję prasową i mydli oczy przeciętnemu obywatelowi o sukcesie. A przedsiębiorca widzi mniejszy VAT do odliczenia.

🧾Oczywiście warunek jest jeden: cena brutto paliwa nie może spaść proporcjonalnie do zmiany VAT. Ale właśnie dlatego trzeba patrzeć nie tylko na wielkie hasło: „VAT 8%”, lecz na całą strukturę ceny. Bo zmiana VAT nie powoduje magicznie, że wszystkie pozostałe elementy ceny znikają.

🔍W litrze paliwa nadal siedzą: akcyza, opłata paliwowa, opłata emisyjna, opłata zapasowa, koszty obowiązkowych zapasów, regulacje dotyczące biokomponentów, koszt ETS (efekt grabieżczego mechanizmu „wyciskania złota z powietrza”) na poziomie rafinerii, transport, logistyka, marża rafineryjna, marża hurtowa i detaliczna. A na końcu państwo nakłada jeszcze VAT.

W normalnych warunkach, przy VAT 23%, jawne podatki i opłaty publiczne potrafią stanowić około 40 procent ceny litra paliwa. Czyli kiedy tankujesz za 100 zł, bardzo znaczna część tej kwoty nie ma nic wspólnego z samą ropą.

🤔I tutaj pojawia się drugie niewygodne pytanie: dlaczego kilkanaście lat temu baryłka ropy potrafiła kosztować około 114 dolarów, a benzyna w Polsce była tańsza niż dziś, gdy ropa kosztuje około 90 dolarów? Odpowiedź nie jest tak prosta jak internetowe hasło: „Orlen nas okrada”. Po pierwsze, kurs dolara jest inny niż wówczas. Po drugie, wzrosły niektóre opłaty i doszły nowe obciążenia, drenujące ukradkiem portfele Polaków. Ale jest jeszcze trzeci element, o którym mówi się zdecydowanie za mało.

Ropa naftowa i gotowa benzyna to nie jest ten sam rynek

🏭 Między baryłką ropy a dystrybutorem na stacji znajduje się rafineria. A właśnie marże i koszty rafineryjne potrafią dziś stanowić ogromną część różnicy pomiędzy ceną ropy a ceną gotowego paliwa. Można więc mieć stosunkowo tanią ropę i bardzo drogi diesel. I można mieć rząd, który obniży VAT, pokaże na konferencji niższą cenę brutto i ogłosi, że właśnie uratował portfele Polaków. Tyle że ekonomia nie kończy się na słupku z cenami.

⛽W przypadku zwykłego konsumenta niższy VAT rzeczywiście może oznaczać realną korzyść. W przypadku przedsiębiorcy sytuacja może wyglądać odwrotnie: państwo zmniejsza tę część ceny, którą przedsiębiorca mógł odliczyć w całości, a zwiększa udział kosztu netto, z którego przedsiębiorca odzyskuje tylko część poprzez podatek dochodowy. I tutaj pojawia się pytanie, którego na rządowej konferencji raczej nie usłyszymy…

Czy CPN rzeczywiście został sfinansowany wyłącznie przez państwo?

📺Czy może było trochę inaczej? Rząd zebrał polityczną premię za niższe ceny. Konsumenci dostali widoczny efekt przy dystrybutorze, a część rachunku rozpłynęła się w księgowości przedsiębiorców – tak technicznie, że większość obywateli nawet nie zauważyła, kto naprawdę współfinansuje kawałek tego rządowego „sukcesu”.

🎭I może właśnie na tym polega najbardziej skuteczna polityka fiskalna – nie zabrać pieniędzy w sposób, który wywoła protest! Tylko zmienić strukturę podatku tak, żeby jeden obywatel zobaczył niższą cenę, drugi wyższy koszt, a minister mógł powiedzieć przed kamerą: „Pomogliśmy Polakom”. Pytanie tylko, czy wszystkim…

✍️ Autor tekstu: Pax.

ℹ️ Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *