Nowe „Lex Szarlatan”?

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

⚖️ Nawet 15 lat więzienia?

Prezydent Karol Nawrocki złożył w Sejmie własny projekt przepisów określanych jako nowe „Lex Szarlatan”. Tym razem nacisk położono nie na administracyjne kary, lecz na odpowiedzialność karną osób, które wpływają na decyzje pacjentów w sposób mogący zagrozić ich zdrowiu lub życiu.

Projekt przewiduje wprowadzenie do Kodeksu karnego nowego art. 160a.

🚨 Za co będzie można trafić do więzienia?

Karze miałaby podlegać osoba, która m.in. poprzez podstęp, groźbę, nadużycie zaufania, zależności lub szczególnej podatności pacjenta nakłania go do:

  • niepodjęcia leczenia,
  • przerwania leczenia lub diagnostyki,
  • zastosowania praktyki przedstawianej jako lecznicza, która może poważnie zagrozić zdrowiu lub życiu.

Nie wystarczy więc zwykłe stwierdzenie: „ja bym tego leczenia nie stosował”. Muszą wystąpić dodatkowe okoliczności wskazane w ustawie.

⛓️ Kary nawet do 15 lat

Projekt przewiduje kilka poziomów odpowiedzialności:

➡️ do 3 lat więzienia – za stworzenie bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia,

➡️ od 3 miesięcy do 5 lat – gdy działanie dotyczy m.in. dziecka, kobiety w ciąży, osoby ciężko chorej lub pacjenta onkologicznego,

➡️ od roku do 10 lat – jeżeli dojdzie do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

➡️ od 2 do 15 lat więzienia – jeżeli konsekwencją będzie śmierć pacjenta.

To już nie są więc kary administracyjne. Mówimy o poważnej odpowiedzialności karnej.

👤 Kto może być „sprawcą”?

I tutaj pojawia się bardzo ważna kwestia.

Projekt nie mówi, że sprawcą może być wyłącznie znachor, naturopata, terapeuta czy osoba zarabiająca na poradach.

Przepis posługuje się słowem „kto”.

Nie ma również warunku osiągnięcia korzyści finansowej.

Teoretycznie odpowiedzialność może więc dotyczyć każdej osoby, jeżeli jej zachowanie zostanie uznane za nakłanianie, nadużycie zaufania lub świadome wprowadzenie pacjenta w błąd i zostaną spełnione pozostałe warunki ustawy.

To może być przedsiębiorca czy terapeuta, ale potencjalnie również osoba prywatna.

🗣️ Czy nadal będzie można krytykować leczenie?

Projekt przewiduje specjalne zabezpieczenie.

Osoba, która jedynie przedstawia informacje, opinie, oceny lub własne przekonania dotyczące leczenia, nie ma odpowiadać karnie, o ile nie wprowadza świadomie w błąd i nie stosuje metod manipulacyjnych wskazanych w ustawie.

Pacjent nadal będzie również miał prawo odmówić leczenia.

Granica ma więc przebiegać między wyrażaniem opinii a niedozwolonym wpływaniem na decyzję konkretnego pacjenta.

I właśnie tutaj mogą rozpocząć się największe spory.

🧠 Co oznacza „aktualna wiedza medyczna”?

Projekt wielokrotnie odwołuje się do pojęcia „aktualnej wiedzy medycznej”.

Przy jej ocenie mają znaczenie m.in.:

badania naukowe, standardy postępowania, wytyczne oraz rekomendacje.

Uzasadnienie projektu wskazuje również, że ustalenie tych kwestii będzie zazwyczaj wymagało wiedzy specjalistycznej.

W praktyce oznacza to, że w postępowaniach bardzo istotne mogą być opinie biegłych.

I tutaj pojawiają się pytania:

❓ Co, jeśli specjaliści nie są zgodni?

❓ Co z metodami stosowanymi za granicą, ale jeszcze nieuznawanymi w Polsce za standard?

❓ Co z nowymi badaniami, które wyprzedzają oficjalne rekomendacje?

❓ Gdzie kończy się odmienna opinia, a zaczyna „wprowadzanie w błąd”?

🏥 Rzecznik Praw Pacjenta nadal będzie uczestniczył w sprawach

Projekt pozostawia również rolę Rzecznikowi Praw Pacjenta.

W sprawach dotyczących nowego przestępstwa RPP będzie mógł uzyskać uprawnienia pokrzywdzonego w postępowaniu karnym.

O winie i karze nie będzie jednak decydował Rzecznik.

Ostateczną decyzję będzie podejmował sąd. ⚖️

🔎 Nowe przepisy – większa precyzja czy nowe pole do interpretacji?

Prezydencki projekt niewątpliwie próbuje wyraźniej oddzielić oszustwo i manipulację od legalnej działalności zielarskiej, dietetycznej czy medycyny komplementarnej.

Ale nadal pozostają istotne pytania.

Bo skoro sprawcą nie musi być przedsiębiorca ani osoba czerpiąca zysk, zakres przepisu może być znacznie szerszy, niż sugeruje samo określenie „Lex Szarlatan”.

Najważniejsze będzie więc to, jak nowe przepisy będą interpretowane w praktyce.

Czy rzeczywiście uderzą wyłącznie w osoby świadomie wykorzystujące ciężko chorych pacjentów?

Czy granica między manipulacją a opinią będzie wystarczająco wyraźna?

I wreszcie – kto w konkretnej sprawie zdecyduje, co było zgodne z „aktualną wiedzą medyczną”, a co już nie?

📌 Na razie jest to projekt ustawy. Ostateczny kształt przepisów będzie zależał od dalszych prac w Sejmie.

✍Autorka tekstu: Aleksandra Ślozowska

ℹJeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *