NFZ 2026: e-rejestracja wchodzi do przychodni. Czy skróci kolejki, czy tylko przeniesie czekanie do internetu?

nfz-2026-e-rejestracja-kolejki-do-specjalistow
PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

Od 2026 roku działa centralna e-rejestracja w NFZ. Ma być szybciej, wygodniej i nowocześniej. Pacjent ma móc zapisać się przez Internetowe Konto Pacjenta, aplikację mojeIKP, telefonicznie albo osobiście w placówce. Problem w tym, że sama cyfryzacja nie tworzy nowych lekarzy, nowych terminów operacji ani dodatkowych miejsc na badania.

Czym jest centralna e-rejestracja w NFZ?

Centralna e-rejestracja ma uporządkować zapisy pacjentów na wybrane świadczenia finansowane przez NFZ.

Na początku obejmuje m.in.:

  • mammografię,
  • test HPV HR,
  • pierwszą wizytę u kardiologa.

Od 1 sierpnia 2026 r. system ma zostać rozszerzony o kolejne pierwsze wizyty, m.in. do:

  • endokrynologa,
  • nefrologa,
  • lekarza chorób płuc,
  • lekarza chorób zakaźnych,
  • angiologa lub chirurga naczyniowego.

Pacjent ma mieć możliwość zapisania się przez Internetowe Konto Pacjenta, aplikację mojeIKP, ale również tradycyjnie — telefonicznie lub osobiście w placówce.

Brzmi nowocześnie. Ale problem jest głębszy

E-rejestracja może pomóc uporządkować kolejkę. Może pokazać dostępne terminy, wysłać przypomnienie, ograniczyć blokowanie wizyt i ułatwić pacjentowi znalezienie wolnego miejsca.

Ale trzeba powiedzieć jasno:

e-rejestracja nie tworzy nowych lekarzy, nowych poradni, nowych terminów operacji ani dodatkowych miejsc na badania.

Jeżeli terminów realnie brakuje, to nawet najlepszy system internetowy nie rozwiąże podstawowego problemu. Może jedynie pokazać pacjentowi, jak długo nadal musi czekać.

Konkretne kolejki do specjalistów

Według Barometru Watch Health Care 2025, czyli niezależnego raportu monitorującego dostęp do świadczeń zdrowotnych w Polsce, średni czas oczekiwania wynosi:

Neurochirurg — 13,1 miesiąca

To szczególnie ważne dla pacjentów z problemami kręgosłupa, przepuklinami, uciskiem na nerwy, drętwieniem nóg czy kwalifikacją do operacji.

Pacjent z silnym bólem, ograniczeniem chodzenia albo objawami neurologicznymi często musi najpierw czekać na specjalistę, potem na diagnostykę, kwalifikację i dopiero później na zabieg.

Endokrynolog — 12,9 miesiąca

To prawie rok oczekiwania przy problemach z tarczycą, hormonami, guzkami, cukrzycą czy zaburzeniami metabolicznymi.

Od sierpnia 2026 r. endokrynolog ma znaleźć się w centralnej e-rejestracji. Pytanie brzmi jednak, czy pacjent dostanie szybszy termin, czy tylko zobaczy kolejkę w systemie.

Gastroenterolog — 9,9 miesiąca

Bóle brzucha, krwawienia, spadek masy ciała czy podejrzenie chorób przewodu pokarmowego wymagają szybkiej diagnostyki.

Tymczasem do gastroenterologa pacjent może czekać średnio prawie 10 miesięcy.

Kolejki dotyczą także badań

Problem nie kończy się na wizytach u specjalistów. Długie kolejki dotyczą również badań diagnostycznych.

Według Barometru Watch Health Care 2025 średni czas oczekiwania wynosi m.in.:

  • biopsja guzków tarczycy — 6 miesięcy,
  • gastroskopia — 5,8 miesiąca,
  • EMG — 5,7 miesiąca,
  • USG tarczycy — 5,6 miesiąca.

W województwie śląskim średnia kolejka na endoskopię, czyli m.in. gastroskopię lub kolonoskopię, wynosi ok. 385 dni. W konkretnych placówkach można znaleźć terminy kolonoskopii odległe o 436, 638, a nawet 791 dni.

Co pacjentowi da aplikacja, jeśli termin nadal wypada za rok?

To najważniejsze praktyczne pytanie.

E-rejestracja może uporządkować system zapisów. Może ułatwić znalezienie wolnego terminu. Może pokazać pacjentowi inne placówki.

Ale jeżeli pacjent z chorobą kręgosłupa czeka ponad rok na neurochirurga, pacjent z problemami tarczycy prawie rok na endokrynologa, a pacjent z problemami przewodu pokarmowego wiele miesięcy na gastroenterologa albo kolonoskopię, to sama aplikacja nie rozwiązuje problemu leczenia.

Pacjent nie potrzebuje wyłącznie informacji, że „jest w systemie”.

Pacjent potrzebuje wizyty, badania, diagnozy i leczenia.

Co z osobami starszymi?

Jednym z najważniejszych problemów jest sytuacja seniorów.

Wielu starszych pacjentów:

  • nie ma komputera,
  • nie korzysta z aplikacji,
  • nie ma internetu,
  • nie umie logować się przez profil zaufany,
  • boi się, że coś kliknie źle,
  • potrzebuje pomocy drugiego człowieka, a nie kolejnej instrukcji online.

Teoretycznie nadal będzie można zapisać się telefonicznie lub osobiście w placówce.

W praktyce pacjenci dobrze wiedzą, jak często wygląda kontakt z rejestracją:

  • telefon jest zajęty,
  • nikt nie odbiera,
  • pacjent jest odsyłany do internetu,
  • terminów „nie ma”,
  • chory człowiek musi sam dzwonić, szukać i pilnować wszystkiego.

E-rejestracja wymaga zabezpieczeń dla pacjentów

Jeżeli centralna e-rejestracja ma rzeczywiście pomagać pacjentom, konieczne są konkretne zabezpieczenia.

Pacjent bez internetu musi mieć takie samo prawo do terminu jak pacjent z aplikacją.

Przychodnie powinny realnie odbierać telefony, a nie odsyłać wszystkich do systemu online.

Senior powinien mieć możliwość zapisania się osobiście, telefonicznie albo z pomocą placówki POZ.

Potwierdzenie terminu powinno być dostępne nie tylko w aplikacji, ale również SMS-em, telefonicznie albo na papierze.

NFZ powinien publikować konkretne dane: czy po wprowadzeniu e-rejestracji kolejki naprawdę się skróciły, do których specjalistów i w jakich województwach.

Cyfryzacja może pomóc. Ale nie zastąpi lekarza

Centralna e-rejestracja może być potrzebnym narzędziem. Może uporządkować zapisy, ograniczyć blokowanie terminów i ułatwić szukanie wolnych miejsc.

Ale nie wolno udawać, że cyfrowa kolejka jest tym samym co dostęp do leczenia.

Największym problemem pacjenta nie jest to, że nie widzi kolejki w internecie.

Największym problemem jest to, że do neurochirurga, endokrynologa, gastroenterologa, na gastroskopię, kolonoskopię czy inne badania czeka się miesiącami, a czasem nawet latami.

Pacjent nie potrzebuje tylko nowego systemu.

Pacjent potrzebuje realnego terminu.

A Ty ile czekasz na wizytę do specjalisty albo badanie na NFZ?

Napisz w komentarzu: jaka poradnia, jakie badanie i ile miesięcy czekania.

To pokaże, jak naprawdę wygląda dostęp do leczenia w Polsce.


Źródła: pacjent.gov.pl, gov.pl, Barometr Watch Health Care 2025, dane o terminach NFZ/endoskopii w woj. śląskim.

Autorka tekstu: Katarzyna Dutka

Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacja Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu https://twojeveto.pl/wsparcie/

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *