Nie bądź obojętny!!!
Apel mieszkańców Brzezinki a przede wszystkim bliskich sąsiadów obozu Auschwitz-Birkenau, którzy proszą o podpisywanie petycji, ponieważ muzeum chce ogrodzić „swój” teren o powierzchni około 170 ha wysokim płotem na 3 m o wartości około 4 milionów zł (tylko za fragment płotu, bo część obozu jest już ogrodzona). Koszt całej inwestycji pod nazwą „Budowa ogrodzenia oraz rozbudowa kanalizacji kablowej na terenie Auschwitz II w ramach Projektu Bezpieczeństwa Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau wraz z wycinką” wynosi 7.680.201,24 zł brutto.
Jak zawsze pretekst jest ten sam – bezpieczeństwo, strefa bezpieczeństwa, strefa ciszy itd.
Podpisz petycję: ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
https://www.petycjeonline.com/stop_budowie_nowego…
Petycję w formie papierowej podpisało ponad 1.200 mieszkańców.
Petycja online także zostanie wydrukowana i zaniesiona odpowiednim władzom.
Nie chodzi tutaj jednak o odgrodzenie baraków, budynków i innych fizycznych pozostałości po obozie tylko ogrodzenie całego terenu, czyli łącznie z łąkami, zagajnikami, lasem, dużym terenem zielonym. Mieszkańcy sami podkreślają, że ten teren od 80 lat, od czasu zakończenia wojny jest terenem nieogrodzonym i nic tam złego się ani nie stało ani nie dzieje. Wręcz przeciwnie, te tereny zostały odebrane ich przodkom a oni z sentymentu po prostu tam chodzą na jagody, koszą trawę, dbają o ten teren oraz chodzą tam pod tablicę poświęconą wysiedlonym mieszkańcom Brzezinki, aby zapalić znicze czy złożyć kwiaty. W tym obozie także zginęli ich przodkowie.
Teraz muzeum chce odgrodzić im ten teren płotem na 3 metry, który mieliby zaraz po drugiej stronie drogi.
Do tego, ten teren zielony zamieszkiwany jest także przez dzikie zwierzęta np. sarny, zające, dla których jest to teren albo bytowania, albo trasa migracyjna.
Mówi się, że coraz więcej zwierząt podchodzi pod zabudowania, gdzie mieszkają ludzie. Co będzie jak muzeum odgrodzi ten teren? Czy część zwierząt tam zostanie i będą zagrożone wyginięciem, czy muzeum je także stamtąd wyrzuci za teren ogrodzenia, a tym samym ich obszar stałego bytowania się zmniejszy i będą pozbawione terenu i jedzenia jakie tam znajdowały?
Czy muzeum faktycznie działa w celach czysto muzealnych, aby zaznaczyć teren i samemu go utrzymywać, czy może chodzi o to, że mieszkańcy/sąsiedzi się tam po „swoich” terenach panoszą, a może cel jest jeszcze inny …. Zaznaczenie / odgrodzenie terytorium tylko dla jednych, braci w wierze, jak to określił radny …..
Ale to jeszcze nie wszystko … Odgrodzenie tylnej części obozu to jedna sprawa.
Druga to cytuję oświęcim.naszemiasto.pl
„Z wnioskiem o pozyskanie gruntów zwrócił się do wojewody Krzysztofa Jana Klęczara dyrektor muzeum dr Piotr M. A. Cywiński. W przyszłości ma tam powstać nowa strefa wejścia na historyczny teren. Będzie to ważna część systemu bezpieczeństwa służącego ochronie Miejsca Pamięci i jego odwiedzających.
Dzięki bardzo dobrej współpracy z samorządem i z wojewodą udało się możliwie szybko przejąć na rzecz Muzeum dużą część działek stanowiących przedpole Birkenau. Były one stopniowo wykupywane przez gminę w dużej części ze środków pochodzących głównie z Oświęcimskiego Strategicznego Programu Rządowego – powiedział dyrektor Cywiński.
Nieruchomości o łącznej powierzchni ponad 3 hektarów zostały przekazane przez Gminę Oświęcim Skarbowi Państwa w drodze darowizny, a następnie oddane w użytkowanie Muzeum Auschwitz.”
Oznacza to, że pod Bramę Śmierci, pod którą można podjechać, podejść spacerując publicznymi alejkami już nie będzie można podejść, bo przedni teren przed bramą został przekazany muzeum i finalnie też ma być odgrodzony płotem i ma zostać wybudowany tam punkt kontrolny, czyli takie same punkty kontrolne, które niedawno powstały w Auschwitz I, mają też powstać w Brzezince. Oba obozy, które mają stanowić muzeum historyczne stają się prawdziwymi fortecami z kontrolami o zaostrzonym rygorze.
Co więcej, to nie koniec problemów mieszkańców, jak się można dowiedzieć z artykułu, cyt. „Obecnie trwają starania o pozyskanie brakujących działek. W przyszłości cała przestrzeń przedpola Birkenau będzie terenem Muzeum.”
Nieoficjalnie można się jednak dowiedzieć od mieszkańców, że chcą od nich odkupić przyległe działki, które mieszkańcy nie chcą sprzedać …. Co usłyszeli w odpowiedzi …. Jak nie sprzedadzą to i tak zostaną wywłaszczeni ……
W sprawę budowy ogrodzenia wokół byłego obozu w Brzezince zaangażował się poseł PiS Rafał Bochenek, sprawujący mandat parlamentarzysty właśnie z ziemi oświęcimskiej.
https://oswiecim.naszemiasto.pl/posel…/ar/c1p2-28996485
Cała sprawa zyskała większego rozgłosu w 2025 roku, gdy mieszkańcy zaalarmowali media.
https://www.radiokrakow.pl/…/bedziemy-czuc-sie-jak-w…
https://oswiecim.naszemiasto.pl/budowa…/ar/c1p2-28208205
Temat ten podjęty był także przez Radnych na XXII Sesji Rady Gminy Oświęcim – 26 listopada 2025r. godz. 11:30 (od 1:22:50 – 2:08:40)
Mieszkańcy Brzezinki nie odpuszczając tematu doprowadzili 22 marca 2026 roku do spotkania z władzami muzeum jednak nic pożytecznego to dla nich nie wyszło. Video w poniższym linku:
https://faktyoswiecim.pl/…/mieszkancy-brzezinki-nie…
Jeden z mieszkańców Krzysztof Malicki, prezes Stowarzyszenia Poszkodowanych, zauważył, że Brzezinka była cała wysiedlona i mogą znajdować się na niej różne pozostałości po wojnie i dostrzegł też to, co podkreślił, że co 10 lat muzeum poszerza się o kolejne tereny. I tu powstają obawy, że za jakiś czas mieszkańcy, którzy tam mieszkają mają domy i że oni z czasem zostaną także wysiedleni …. bo to tak postępuje delikatnie, jak zaznaczył. Stowarzyszenie walczy o odszkodowanie, zadośćuczynienie za materiały, pozostałości należące do mieszkańców a znajdujące się w dalszym ciągu na terenie obozu np. cegły pochodzące ze zburzonych domów i wykorzystane do budowy baraków obozowych i innych zabudowań, itd.
Kilka wypowiedzi na Sesji Rady Gminy Oświęcim z 26 listopada 2025 roku:
Radny Mydlarz:
„Panie Przewodniczący, Wysoka Rado, Panie Wójcie, ja myślę, że jedynym mądrym posunięciem jest zaproszenie tutaj przedstawiciela muzeum, bo tak sobie myślę, konserwator zabytków wydał zgodę na to ogrodzenie, tak?
– Nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej (Wójt)
– No właśnie.
– Ja tego nie wiem, ale wyrażam swoją opinię (Wójt)
– A ja pamiętam czasy, gdzie nie było możliwości odtworzenia ogrodzenia oprócz drutów, które istniały i były konserwowane za ciężkie miliony, słupy za ciężkie miliony, a dziś ktoś się zgadza na ogrodzenie metalowe, drewniane, nie wiem jakie. Ja mam wrażenie, że bracia w wierze starsi, opanowali ten teren i dla nich to jest święte. Dla mnie również, bo tam nie ginęli tylko oni, tylko również inne narodowości, w tym kupa Polaków. Chciałbym, żeby takie spotkanie się odbyło z przedstawicielami muzeum i dojdziemy do czegoś, ponieważ nie ukrywam, jak puszczą tą petycję, ludzie z Brzezinki, będę z nimi. Będę z nimi, ponieważ mili Państwo mnie to przypomina krzyże na Żwirowisku, gdzie brałem w tym czynny udział i wiem, jak to wyglądało. Wszyscy mogą opowiadać, od czegoś się zaczyna. Ja obawiam się, Panie Wójcie jednego, tamten obrazek i przejście podziemne. Za chwilę nie będziemy mieli parkingu, bo będzie ktoś chciał mieć to w jednym kawałku. Chociażby się sprzeciwiał, uważam, że mogą się różne rzeczy podziać, bo pan dyrektor muzeum jest tak mocną osobą i ma takie poparcie, że osiągnie swoje cele. I tak jak mówię, tu tego nie rozwiążemy dzisiaj. Ja bym prosił o takie spotkanie. Wyraziłem swoją opinię, ale ona jest tylko moja. I liczę na to, że jeszcze Pan Ryszka nam coś podpowie i coś wyjaśni.”
Radny:
„Ja mam chyba dobrą wiadomość dla mieszkańców Brzezinki, bo ja tutaj widzę dużą analogię między tym, co się stało na Stawach Grojeckich i z Żwirownią, która nie powstała, ale nie powstała dlatego, że mieszkańcy i mieszkańcom nie będzie układał życia na Stawach Grojeckich, i tak myślę, że nie będzie układał życia ludziom w Brzezince. I teraz wszystko zależy od mieszkańców jak będą zdeterminowani. I niestety, smutny wniosek wypływa taki, że niestety, jeżeli mieszkańcy sami nie zawalczą o to, to instytucje powołane do tego, żeby poukładane to było życie w sposób odpowiedni, po prostu kolejny raz zawiodły. I tutaj jakby w obronie wójta stanę, bo zamiast pana wójta tutaj powinien siedzieć pan dyrektor i odpowiadać na te pytania. My tutaj w pewien sposób grillujemy naszego wójta który, że tak powiem między Bogiem, a prawdą, ani na ten temat nie ma wiedzy, albo ma wiedzę okrojoną, albo po prostu próbuje nam coś odpowiedzieć, ale myślę, że nie jest i że jest to dalekie od prawdy i od faktycznie co tam się dzieje w muzeum. A poza tym jeszcze jedna jest taka moja uwaga. Jeżeli ktoś, czyli dyrekcja muzeum ma takie wrzutki, że a zróbmy tutaj ogrodzenie, zróbmy tutaj przejście pod drogą, zróbmy strefę bezpieczeństwa i pod płaszczykiem bezpieczeństwa, próbuje się jakby zawłaszcza się przestrzeń, która jest wspólna a przede wszystkim dla mieszkańców Brzezinki. I tutaj, gdyby była ze strony muzeum, przekaz byłby jasny, że mamy takie i takie plany w stosunku dziesięcioletnim, myślę, że to by wszystkich uspokoiło. A jeżeli my mamy podejrzenia, że chce się nam jakimiś bocznymi drogami, tak jak to było z Żwirownią, chce się nam coś wprowadzić, chce się nam jakiś pomysł wepchnąć, który nie do końca wiemy co, ale na pewno się z tym nie chcemy zgodzić. Tak, że dobra wiadomość jest dla mieszkańców Brzezinki, że powinni oprotestować to, tak samo jak mieszkańcy Grojca, Stawów Grojeckich, że się nie zgadzają, żeby im ktoś układał życie na miejscu. Dziękuję.”
Sołtys:
„Szanowni Państwo, na temat informacji pana wójta nie będę się wypowiadał. One są oczywiście oparte na uchwałach. Jeżeli chodzi o moją tutaj informację, mnie interesują 2 sprawy.
Pierwsza to jest coroczna droga krzyżowa z kościoła, która idzie przez muzeum i przechodzi przez ten stary odcinek dawnej drogi Ofiar Faszyzmu od kościoła do Bramy Śmierci.
I drugi temat to jest to, co tutaj poruszył już Pan Majerski, sprawa składania kwiatów przez mieszkańców Brzezinki, ale nie tylko Brzezinki, pod tablicami upamiętniającymi wysiedlenie mieszkańców Brzezinki i okolicznych miejscowości. I te tematy, jeżeli będzie ogrodzenie, bo chcę zauważyć, że to ogrodzenie, które tutaj jest pokazane na tej planszy, na spotkaniu z mieszkańcami jeszcze była mowa o ogrodzeniu dalszym, czyli wzdłuż ulicy do tej pory nazywanej odbarczającą, docelowo to będzie przedłużenie ul. Ofiar Faszyzmu. I to ogrodzenie, nowe miałoby być wykonane od skrzyżowania z ul. Jakubowskiego, czyli w rejonie kościoła aż do ul. Kombatantów, gdzie jest ulica, przejazd do naprawy powiedzmy. Jest to dość duży odcinek. Tam są tereny, jak pan wójt wspomniał, wykupione przez gminę, kiedyś ze środków państwowych, one przekazane do Skarbu Państwa, ale są jeszcze tereny prywatne właścicieli, którzy nie zawsze chcą się godzić na sprzedaż, przynajmniej na takich warunkach, które były powiedziane na tym spotkaniu, czyli chodzi przede wszystkim o cenę.
Także te 2 punkty, Droga Krzyżowa i pomnik i możliwość dojścia do tego. Jeżeli wykonałoby się ogrodzenie wzdłuż ulicy odbarczającej od ul. Kombatantów do ul. Jakubowskiego to tej możliwości takiej normalnej nie będzie. To tyle chciałbym powiedzieć, bo jak już pan wójt nie ma możliwości interwencji, to tym bardziej ja nie mam możliwości.”
Na koniec można jeszcze dodać, że w dniu obchodów wyzwolenia Auschwitz, 27.01.2020 roku cyt.:
„Grupa kilku rabinów i aktywistów zorganizowała w poniedziałek protest pod kościołem w Brzezince. Zgromadzeni apelowali o usunięcie kościoła i krzyży z Brzezinki, twierdząc, że to miejsce powinno być wolne od wiary chrześcijańskiej.
Na czele protestujących stał rabin Avi Weiss. Swoje stanowisko przedstawiał już wcześniej na łamach „Jerusalem Post” oraz „The Times of Israel”. Według niego obóz w Auschwitz powinien być wolny od chrześcijaństwa, a kościół stanowi zagrożenie dla pamięci o Holokauście.
Kościół w Birkenau, ze swoją nieuniknioną chrześcijańską obecnością, stanowi jedno z najbardziej bezpośrednich zagrożeń dla integralności pamięci o Holokauście – Kiedy znikną ocaleni i kiedy my, drugie pokolenie, znikniemy, wszystko, co pozostanie w Birkenau, to kościół i jego krzyże. Odwiedzający i świat uwierzą, że Holokaust był próbą ludobójstwa chrześcijan, podczas gdy w rzeczywistości była to próba całkowitego wymazania całego narodu żydowskiego – napisał w Avi Weiss.”
https://www.o2.pl/…/auschwitz-zydzi-protestuja-nie-chca…
Czy po to właśnie odgradzają ten teren, żeby żadna stopa chrześcijańska nie bezcześciła „ich terenów”?
Czy powstałe ogrodzenie nie stanie się kiedyś sporem pomiędzy bliską odległością kościoła katolickiego od formalnie wyznaczonej granicy od Miejsca Pamięci Zagłady?
Czy nie będzie z czasem nacisków braci w wierze na zburzenie kościoła, na kolejne poszerzanie terytorium przez darowizny od państwa czy wywłaszczanie mieszkańców?
I tutaj jedna z mieszkanek spotkania z władzami muzeum, poddała refleksji swoją wypowiedź. Powiedziała, że na jej działce podczas budowy ich domu mąż znalazł 2 złote pierścionki … i zadała pytanie dyrekcji muzeum, czy kiedyś i o jej działkę będzie domagało się muzeum? Bo takich terenów z pozostałościami jest w Brzezince bardzo dużo.
Dlatego jeżeli leży Wam na sercu
los mieszkańców i chcielibyście, aby zachował się taki sam wizerunek obozu Auschwitz-Birkenau jak miało to miejsce przez 80 lat, to nie bądź obojętny i podpisz petycję
, o którą proszą mieszkańcy, aby mogli działać dalej i bronić swojej ziemi, swojej wsi …. Bo jak podkreślają mieszkańcy, wieś Brzezinka i ich majątki istniały tam jeszcze zanim Niemcy stworzyli tam to miejsce zagłady a potem zostało to przejęte przez państwo polskie i oddane muzeum … dlatego także mają coś do powiedzenia o SWOJEJ ZIEMI SWOICH PRZODKÓW, którą im zabrano … a jak widać, dzisiaj chcą zabierać jeszcze więcej!!!
Autorka tekstu: Aneta Mika
Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacja Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu https://twojeveto.pl/wsparcie/
