HPV – z wyboru do obowiązku. Dlaczego?

PODZIEL SIĘ INFORMACJĄ

W poprzednim wpisie odnośnie szczepień przeciwko HPV poruszaliśmy temat polityki zdrowotnej, szarlatanerii i korupcji. Dzisiejszy wpis będzie dotykał tematu DOBROWOLNOŚCI.

Szczepienie przeciw HPV jest obecnie w Polsce zalecane, bezpłatne i dobrowolne. Rodzic może zaszczepić dziecko w ramach programu finansowanego przez państwo, ale ostateczna decyzja należy obecnie do niego. Ministerstwo Zdrowia planuje jednak zasadniczą zmianę tego modelu.

Projekt MZ1820 przewiduje wpisanie zakażeń HPV do katalogu chorób objętych obowiązkowymi szczepieniami ochronnymi. Według projektu przepisy dotyczące HPV miałyby zacząć obowiązywać 1 stycznia 2027 r. Obecnie Ministerstwo nadal oficjalnie informuje, że szczepienie HPV nie jest obowiązkowe, lecz zalecane.

I właśnie dlatego najważniejsze pytanie brzmi:

dlaczego państwo chce przejść od dobrowolnego, finansowanego programu do obowiązku publicznoprawnego?

Dobrowolność – dlaczego nie pozostawić decyzji rodzicom?

Państwo już dziś zapewnia bezpłatne szczepienia przeciw HPV dziewczętom i chłopcom w określonym przedziale wiekowym. Program jest finansowany ze środków publicznych, szczepienia wykonują placówki POZ, mogą być także organizowane w szkołach.

Nie mówimy więc o sytuacji, w której rodzice nie mają możliwości skorzystania ze szczepienia z powodów finansowych.

Możliwość istnieje. Szczepionka jest dostępna. Państwo ją finansuje.

Po co zatem odbierać rodzicom możliwość podjęcia samodzielnej decyzji?

To rodzic ponosi odpowiedzialność za zdrowie dziecka i to rodzic powinien – po otrzymaniu pełnej informacji o korzyściach, możliwych działaniach niepożądanych, przeciwwskazaniach oraz sytuacji zdrowotnej konkretnego dziecka – podejmować świadomą decyzję.

Państwo może rekomendować. Może finansować. Może prowadzić kampanie informacyjne. Może ułatwiać dostęp do szczepień.

Ale czym innym jest zachęcanie do określonej profilaktyki, a czym innym przekształcenie jej w prawny obowiązek.

Dobrowolność oznacza, że państwo przedstawia ofertę zdrowotną, a decyzję pozostawia rodzinie. Obowiązek oznacza, że państwo tę decyzję w dużej mierze przejmuje.

I właśnie taka zmiana wymaga szczególnie mocnego uzasadnienia.

Gdzie są dane pokazujące, że dobrowolność przestała wystarczać?

Nie wystarczy powiedzieć, że HPV może prowadzić do rozwoju określonych nowotworów i że szczepienie jest elementem profilaktyki.

To może uzasadniać rekomendowanie i finansowanie szczepienia.

Nie odpowiada jednak automatycznie na pytanie, dlaczego musi ono zostać obowiązkowe.

Powinniśmy poznać konkretną analizę:

Jakie dokładnie dane epidemiologiczne dotyczące Polski spowodowały decyzję o zmianie statusu szczepienia?

Dlaczego dalsze prowadzenie bezpłatnego programu dobrowolnego uznano za niewystarczające?

Czy zbadano, dlaczego część rodziców nie korzysta z programu?

Czy problemem jest brak informacji, dostępność, organizacja szczepień czy świadoma decyzja rodziców?

To nie są pytania drugorzędne. Od odpowiedzi na nie zależy bowiem ocena, czy obowiązek rzeczywiście jest konieczny.

Jeżeli natomiast rodzice świadomie nie korzystają z programu, wprowadzenie obowiązku oznacza już coś zupełnie innego: państwo uznaje, że ich decyzja ma zostać zastąpiona decyzją wynikającą z prawa.

Czy wyczerpano możliwości programu dobrowolnego?

To jedno z najważniejszych pytań, jakie powinno paść przed wprowadzeniem obowiązku.

Program szczepień HPV można rozwijać na wiele sposobów bez odbierania rodzicom wyboru. Można poprawiać dostępność, zwiększać liczbę punktów szczepień, wysyłać zaproszenia, prowadzić działania edukacyjne, umożliwiać konsultacje lekarskie czy ułatwiać organizację szczepień w szkołach.

Jeżeli takie możliwości nadal istnieją, należy zapytać:

czy rzeczywiście zostały wykorzystane do końca?

Czy państwo potrafi wykazać, że dobrowolny program osiągnął granicę swojej skuteczności?

Czy przedstawiono analizę pokazującą, że dalsza edukacja i poprawa organizacji nie wystarczą?

Czy porównano efekty modelu dobrowolnego z modelem obowiązkowym?

Samo stwierdzenie, że poziom zaszczepienia jest niższy od zakładanego, nie jest jeszcze odpowiedzią.

Niski poziom uczestnictwa w programie nie oznacza automatycznie, że jedynym rozwiązaniem musi być obowiązek.

Rodzic powinien decydować o profilaktyce swojego dziecka

W debacie o HPV łatwo zapomnieć, że za statystykami stoją konkretne dzieci i konkretne rodziny.

Rodzice znają historię zdrowotną dziecka, wiedzą o jego wcześniejszych reakcjach na leczenie, chorobach, alergiach czy innych okolicznościach medycznych.

Oczywiście kwalifikacja do szczepienia należy do lekarza. Jednak kwalifikacja medyczna i prawo rodzica do podjęcia decyzji to dwa różne zagadnienia.

Można zapewnić rodzicom pełną wiedzę medyczną i jednocześnie pozostawić im możliwość wyboru.

Właśnie dlatego tak ważne jest, aby państwo wykazało, dlaczego w przypadku HPV dobrowolność miałaby już nie wystarczać.

Jeżeli rodzic ma zostać pozbawiony możliwości odmowy świadczenia, które dotychczas było dobrowolne, powinien poznać konkretne i przekonujące uzasadnienie takiej zmiany.

Jakie dokładnie dane epidemiologiczne uzasadniają obowiązek?

Ustawa dotycząca zapobiegania i zwalczania zakażeń wskazuje, że przy określaniu obowiązkowych szczepień uwzględniane są m.in. dane epidemiologiczne, aktualna wiedza medyczna i zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia.

Dlatego powinny paść bardzo konkretne pytania.

Jakie dane dotyczące Polski przeanalizowano?

Nie chodzi o ogólną informację, że HPV występuje powszechnie.

Nie chodzi również tylko o stwierdzenie, że zakażenie może prowadzić do nowotworów.

Pytanie brzmi:

jakie dane wskazują, że właśnie od 2027 r. konieczne jest zastosowanie obowiązku prawnego?

Powinny zostać przedstawione liczby dotyczące zachorowań, trendów epidemiologicznych i prognoz, a także analiza tego, jaki dodatkowy efekt zdrowotny ma przynieść obowiązek w porównaniu z dalszym prowadzeniem programu dobrowolnego.

Jeżeli obowiązkiem mają zostać objęci zarówno chłopcy, jak i dziewczęta, społeczeństwo powinno również poznać dane dotyczące obu tych grup oddzielnie.

Potrzebne są liczby, nie ogólne hasła

Przy zmianie o tak dużym znaczeniu opinia publiczna powinna otrzymać przejrzystą odpowiedź na kilka prostych pytań.

Jak zmieniała się liczba zachorowań związanych z HPV w Polsce?

Jaki efekt zdrowotny przyniósł dotychczasowy program dobrowolny?

Jakiego efektu oczekuje się po wprowadzeniu obowiązku?

Jak duża ma być różnica między programem dobrowolnym a obowiązkowym?

Czy przeanalizowano inne sposoby zwiększenia liczby szczepień?

Dopiero takie porównanie pozwoliłoby ocenić, czy odejście od dobrowolności jest rzeczywiście konieczne.

Nie wystarczy bowiem wykazać, że szczepienie może być skuteczne.

Trzeba wykazać, dlaczego do osiągnięcia celu zdrowotnego konieczne jest odebranie rodzicom dotychczasowego wyboru.

Projekt to jeszcze nie obowiązujące prawo

Na dziś szczepienie przeciw HPV pozostaje w Polsce dobrowolne.

Projekt MZ1820 przewiduje zmianę tego stanu od 2027 r., ale projekt nie jest tym samym co obowiązujące rozporządzenie.

Dlatego przed wejściem nowych przepisów w życie powinna odbyć się realna debata nie tylko o skuteczności szczepień, lecz przede wszystkim o tym, czy państwo ma wystarczające podstawy, aby zastąpić dobrowolność obowiązkiem.

Najważniejsze pytanie: dlaczego rodzic ma stracić wybór?

Sednem sprawy nie jest pytanie, czy profilaktyka HPV jest ważna.

Sednem jest pytanie:

dlaczego szczepienie, które dziś jest bezpłatne, dostępne i dobrowolne, ma zostać przekształcone w obowiązek prawny?

Jeżeli państwo chce ograniczyć możliwość decyzji rodziców, powinno przedstawić konkretne dane pokazujące, że jest to rozwiązanie konieczne i że tych samych celów zdrowotnych nie można osiągnąć poprzez dalszy rozwój dobrowolnego programu.

Rodzic powinien mieć dostęp do pełnej informacji medycznej, znać korzyści i ryzyko oraz móc omówić decyzję z lekarzem.

To rodzic powinien mieć decydujący głos w sprawie profilaktycznego szczepienia swojego dziecka, dopóki państwo nie wykaże w sposób przejrzysty i oparty na konkretnych danych, dlaczego ograniczenie tego wyboru jest konieczne.

Dlatego przed 1 stycznia 2027 r. potrzebne są odpowiedzi przede wszystkim na dwa pytania:

Dlaczego państwo chce przejść od dobrowolnego i finansowanego programu do obowiązku publicznoprawnego?

oraz

Jakie dokładnie dane uzasadniają tę zmianę?

Bez jasnych odpowiedzi dyskusja o projekcie rozporządzenia pozostaje niepełna.

✍️ Autorka tekstu: Aleksandra Ślozowska

ℹ️ Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera, aby być zawsze na bieżąco z naszymi wiadomościami!

Przeczytaj naszą politykę prywatności w celu zaznajomienia się z Twoimi prawami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *