📌 Gizela Jagielska rozpoczyna kolejny etap swojej działalności zawodowej. Tym razem we Wrocławiu.
Szpital Specjalistyczny im. A. Falkiewicza rozstrzygnął konkurs dotyczący świadczeń na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym. Wśród wybranych znalazły się praktyki lekarskie Gizeli Jagielskiej oraz jej męża Łukasza Jagielskiego. Od 1 października Łukasz Jagielski pełni obowiązki kierownika oddziału, natomiast Gizela Jagielska ma wykonywać tam świadczenia jako ginekolog-położnik.
⚠️ Dlaczego ta informacja powinna interesować Polaków?
Nazwisko Gizeli Jagielskiej jest nierozerwalnie związane ze sprawą z Oleśnicy. 29 października 2024 r. doszło tam do przerwania bardzo zaawansowanej ciąży. Sama prokuratura ustaliła później, że chodziło o dziecko, które: „osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem matki”. Postępowanie zostało następnie umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego. Tego faktu nie ukrywamy. Jednak równie uczciwie trzeba powiedzieć drugi fakt: chodziło o człowieka na takim etapie rozwoju prenatalnego, na którym – według ustaleń samej prokuratury – był już zdolny do życia poza organizmem matki!!!
🎙️ „ALE TAK JEST. TAK SIĘ DZIEJE”.
Jeszcze poważniejsze pytania wywołuje publiczna rozmowa Gizeli Jagielskiej w Kanale Zero. Prowadzący przedstawił sytuację, w której ciąża jest zdrowa, ale psychiatra wystawia dokument wskazujący na zagrożenie zdrowia psychicznego kobiety, otwierając tym samym drogę do przerwania ciąży. Jaka była odpowiedź Gizeli Jagielskiej?
❗ „Ale tak jest. Tak się dzieje”.
W tej samej rozmowie, odnosząc się do oceny psychiatrycznej pacjentki Jagielska mówi:
❗ „absolutnie w to nie wnikam”.
🔎 CO WŁAŚCIWIE OZNACZAŁY TE SŁOWA?
Sama wypowiedź nie dowodzi, że konkretny psychiatra sfałszował konkretny dokument. Ale jeżeli lekarka publicznie mówi, że takie sytuacje rzeczywiście występują, pojawiają się oczywiste pytania:
- Którzy psychiatrzy wystawiali takie zaświadczenia?
- Jakie rozpoznania stanowiły ich podstawę?
- Czy pacjentki były rzeczywiście badane?
- Czy dokumentacja medyczna potwierdzała wskazywane zagrożenie zdrowia?
- Ilu przerwań ciąży dokonano na podstawie przesłanki psychiatrycznej?
- Czy te same nazwiska lekarzy pojawiały się wielokrotnie?
- Czy ktokolwiek przeprowadził kompleksowy audyt takich przypadków?
Pomijamy w tym momencie fakt, iż Gizela Jagielska jest funkcjonariuszem publicznym, a więc zgodnie z zapisami art. 304 § 2 k.p.k. ma obowiązek zawiadomić organy ścigania o podejrzeniu istnienia procederu, związanego z wystawianiem przez psychiatrów zaświadczeń, na podstawie których dokonuje się mordu na Małym Człowieku. Nic nam nie wiadomo, aby Gizela Jagielska dopełniła tego obowiązku.
🧾 „W BOGA NIE WIERZĘ…”
Jest również kolejna publicznie rozpowszechniana wypowiedź. Na profilu „Babkibabkom”, od lat publicznie wiązanym z Gizelą Jagielską, zamieszczono komentarz: „W boga nie wierzę. Jestem Żydówką i do tego ateistką. A zawodowo lekarką – dlatego wykonuję i wykonywać będę aborcje…”
⚠️ Podkreślmy bardzo wyraźnie: pochodzenie etniczne ani wyznanie żadnego człowieka nie jest dla nas argumentem w ocenie działalności zawodowej. Istotne jest coś zupełnie innego: w przytoczonej wypowiedzi sam autor, prawdopodobnie Gizela Jagielska, zestawia własną deklarację światopoglądową z wykonywaniem aborcji. I właśnie ten element podlega publicznej ocenie.
❓ GDZIE JEST AUDYT?
Dlaczego po wypowiedzi: „Ale tak jest. Tak się dzieje” nie zobaczyliśmy informacji o kompleksowym sprawdzeniu zaświadczeń psychiatrycznych i procedur kwalifikowania kobiet do przerwania ciąży? Dlaczego nie zabezpieczono – albo przynajmniej publicznie nie poinformowano o zabezpieczeniu – dokumentacji przypadków, w których podstawą była przesłanka psychiatryczna? Dlaczego nie ustalono publicznie: kto wystawiał te dokumenty, jak często i na jakiej podstawie? I dlaczego zamiast informacji o takim audycie społeczeństwo dowiaduje się, że Gizela Jagielska rozpoczyna działalność w kolejnej dużej placówce ginekologiczno-położniczej?
⚖️ NAJPIERW DOWODY. POTEM ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
W naszej ocenie publiczne słowa dotyczące praktyki wystawiania takich dokumentów powinny przede wszystkim zainteresować organy ścigania. Jeżeli istnieje podejrzenie nierzetelności dokumentacji medycznej – należy ją zabezpieczyć. Jeżeli istnieją konkretni lekarze wystawiający dokumenty – należy ich ustalić. Dokumenty służyły wykonywaniu procedur prowadzących do pozbawienia życia dziecka w zaawansowanej ciąży – każdy taki przypadek powinien zostać indywidualnie zbadany. A jeżeli zebrany materiał doprowadzi do dużego prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa, wówczas zadaniem prokuratury jest rozważenie przedstawienia zarzutów oraz – przy spełnieniu ustawowych przesłanek – zastosowania odpowiednich środków zapobiegawczych – także tych najsurowszych, jeżeli konkretne dowody oraz przesłanki kodeksowe będą rodziły obawy matactwa. O tym jednak decyduje sąd i prokuratura na podstawie dowodów, a nie media społecznościowe.
❗ ALE NAJPIERW TRZEBA ZACZĄĆ PYTAĆ.
Nie przesądzamy dzisiaj, że konkretny psychiatra dopuścił się fałszerstwa. Nie przesądzamy odpowiedzialności karnej Gizeli Jagielskiej. Jednak nie akceptujemy również sytuacji, w której tak poważne publiczne stwierdzenia pozostają bez gruntownej weryfikacji. Bo jeżeli za zdaniem: „Ale tak jest. Tak się dzieje” stoją konkretni lekarze, konkretne zaświadczenia i konkretne – powiedzmy to wprost – MORDERSTWA – to obowiązkiem państwa jest ustalić kto, kiedy, dlaczego i na jakiej podstawie podejmował te decyzje.
📣 Dlatego pytamy: czy zanim Gizela Jagielska rozpoczęła działalność w kolejnym szpitalu, jej publiczna wypowiedź została w ogóle kompleksowo zweryfikowana przez organy ścigania? Czy ktoś zabezpieczył dokumenty, o których istnieniu mogły świadczyć jej słowa? Czy ktokolwiek sprawdził psychiatrów wystawiających takie zaświadczenia? Jeżeli nie – dlaczego?
🔴 Gizela Jagielska powiedziała: „nie wnikam”… Myli się jednak ten, kto myśli, że Fundacja Twoje VETO nie będzie wnikała…
📣 FUNDACJA TWOJE VETO JUŻ DZIAŁA – ZŁÓŻ ZAWIADOMIENIE DO PROKURATURY!
Fundacja Twoje VETO nie poprzestaje na zadawaniu pytań. Uruchomiliśmy ogólnopolską akcję obywatelską związaną ze sprawą Oleśnicy i informacjami przedstawionymi w filmie dokumentalnym „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”. Udostępniliśmy gotowy wzór zawiadomienia do prokuratury, z którego może skorzystać każdy obywatel, który po zapoznaniu się z materiałem uważa, że opisane okoliczności powinny zostać zbadane przez organy ścigania.
Pierwsze takie zawiadomienie złożył Prezes naszej Fundacji Adam Kania – w związku ze sprawą odbyło się również przesłuchanie na Policji. Postępowanie prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Oleśnicy. Naszym celem nie jest zastępowanie prokuratury ani wydawanie wyroków, lecz doprowadzenie do zabezpieczenia dokumentacji, przesłuchania świadków, zweryfikowania opisanych przypadków oraz ustalenia, czy doszło do naruszenia prawa.
Dlatego ponownie apelujemy: nie bądź bierny! Jeżeli widziałeś dokument i uważasz, że przedstawione w nim informacje wymagają wyjaśnienia, skorzystaj z przysługującego każdemu obywatelowi prawa wynikającego z art. 304 § 1 k.p.k. i złóż zawiadomienie do prokuratury. Gotowy wzór pisma oraz szczegóły naszej akcji znajdują się na stronie Fundacji:
👉 https://TwojeVETO.pl/ZBRODNIEwOlesnicy/
Im więcej obywateli zażąda rzetelnego zbadania tej sprawy, tym trudniej będzie przejść nad przedstawionymi informacjami do porządku dziennego. My będziemy wnikać. Będziemy pytać. I będziemy domagać się ustalenia faktów.
✍️ Autor tekstu: PAX.
ℹ️ Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.
