Mylić się może ten, kto myśli, że covidowy zamordyzm to tylko koszmar minionego sezonu lub wypadek przy pracy. Wrogowie ludzkości, w tym entuzjaści drastycznego ograniczenia praw i wolności obywatelskich, wciąż mają się dobrze. Zarówno Ci widoczni na pierwszej linii totalnego frontu, lecz przede wszystkim animatorzy chorych idei, którzy stoją za tym demolowaniem świata.
🏛️ W Sejmie procedowany jest obecnie rządowy projekt ustawy o środkach ograniczających – druk nr 3003. Wprowadza on tzw. przesłankę FIMI, pozwalającą objąć osobę lub podmiot sankcjami za „bezpośrednie lub pośrednie wspieranie obcej ingerencji i manipulacji w środowisku informacyjnym”. Problem polega na tym, że projekt nie definiuje precyzyjnie takich pojęć jak „obca ingerencja”, „manipulacja” czy „pośrednie wspieranie”. To jedne ze słów-kluczy, mających służyć do realizacji kolejnego przykręcenia przysłowiowej śruby Polakom.
💰Konsekwencje.
Konsekwencje mogą być niezwykle dotkliwe: zamrożenie pieniędzy i majątku, zakaz udostępniania środków, ograniczenia działalności gospodarczej oraz inne sankcje. Decyzja ma być natychmiast wykonalna, a standardowe gwarancje proceduralne strony zostały w projekcie istotnie ograniczone.
⚖️ Sankcja działa, a kontrola następuje później.
Jeszcze bardziej niepokoi procedura. Projekt wskazuje wybrane przepisy KPA, które mają zastosowanie, ale nie wymienia art. 10 KPA – zasady czynnego udziału strony – ani art. 73 KPA dotyczącego dostępu do akt. Co więcej, przy skardze do sądu administracyjnego projekt wyłącza art. 152 § 1 p.p.s.a. i stanowi, że decyzja zachowuje moc do prawomocnego wyroku!!!
🚨 A to jeszcze nie koniec.
Projekt wprowadza również odpowiedzialność karną za naruszanie i obchodzenie środków ograniczających. Według oficjalnej informacji Rady Ministrów, w najpoważniejszych przypadkach grozić ma nawet do 12 LAT POZBAWIENIA WOLNOŚCI!!!
🔗 Nie oznacza to, że za samą krytykę rządu albo niewygodną wypowiedź automatycznie grozi 12 lat więzienia. Mechanizm jest jednak poważny: najpierw człowiek może zostać objęty sankcjami i odcięty od własnego majątku, a jeżeli później jego działania zostaną zakwalifikowane jako naruszanie lub obchodzenie tych sankcji, wchodzi już w grę odpowiedzialność karna.
👨👩👧 Co w sytuacji przedsiębiorcy?
Wyobraźmy sobie przedsiębiorcę utrzymującego rodzinę i pracowników. Zamrożono mu rachunki i majątek. Firma przestaje funkcjonować. Człowiek próbuje ratować przedsiębiorstwo i własną egzystencję. Wtedy zasadniczego znaczenia nabiera pytanie: gdzie kończy się dozwolona obrona swoich praw i podstaw egzystencji, a gdzie według organów państwa zaczyna się „obchodzenie sankcji”?
🧭 To właśnie dlatego niedookreślone przesłanki są tak niebezpieczne. Prawo, które pozwala na bardzo dotkliwą ingerencję w majątek, działalność gospodarczą i – na dalszym etapie – nawet wolność człowieka, powinno być maksymalnie precyzyjne, przewidywalne i wyposażone w bardzo silne gwarancje proceduralne.
📜 Konstytucja i prawa obywatelskie
Tymczasem pojawiają się fundamentalne pytania dotyczące art. 2, art. 22, art. 31 ust. 3, art. 45, art. 54 i art. 64 Konstytucji RP, a także art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
🗣️ To nie jest już tylko dyskusja o „fake newsach”. To jest pytanie o to, jak daleko państwo może ingerować w wolność słowa, własność, działalność gospodarczą i ostatecznie wolność osobistą człowieka na podstawie pojęć, których granice pozostają nieostre.
⏳ A gdy sankcja działa natychmiast, zaś sądowa kontrola przychodzi później, zwycięstwo po kilku latach może być zwycięstwem wyłącznie na papierze. Firma może już nie istnieć, reputacja może być zniszczona, a efekt mrożący wobec pozostałych obywateli – osiągnięty.
✍️ Autor tekstu: PAX.
ℹ️ Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.
