Jeszcze kilka lat temu cyfryzacja urzędów była przedstawiana jako symbol postępu. Miała ułatwiać życie, skracać kolejki i przyspieszać załatwianie spraw. Dla wielu ludzi rzeczywiście tak się stało. Problem w tym, że nie wszyscy weszli do cyfrowego świata razem z administracją.
📌 Dla tysięcy starszych osób, szczególnie tych z niepełnosprawnościami, cyfryzacja nie oznacza wygody. Oznacza nową formę wykluczenia.
✅ Coraz częściej podstawowe świadczenia, wnioski i procedury istnieją wyłącznie online. Osoba starsza, schorowana, niewidoma lub mająca problemy poznawcze musi samodzielnie poradzić sobie z profilem zaufanym, formularzami elektronicznymi, podpisami cyfrowymi i systemami, które bywają trudne nawet dla ludzi biegle korzystających z internetu.
✅ Państwo zakłada dziś, że obywatel posiada komputer, smartfon, internet, umiejętności cyfrowe oraz sprawność pozwalającą obsłużyć wszystkie narzędzia. Tymczasem rzeczywistość wielu seniorów wygląda zupełnie inaczej.
➡ Gdy pomoc można otrzymać tylko online…
Szczególnie dramatycznie problem widać przy świadczeniach dla osób z niepełnosprawnościami.
Wyobraźmy sobie starszą osobę z poważnym uszkodzeniem wzroku. Często żyje samotnie, nie korzysta na co dzień z internetu i ma trudność nawet z odczytywaniem treści na ekranie telefonu. Mimo to musi złożyć elektroniczny wniosek o przyznanie świadczenia wspomagającego lub innej formy pomocy.
Nie może po prostu przyjść do urzędu i złożyć dokumentów papierowych. Nie zawsze może liczyć na wsparcie pracownika. Często słyszy: „to trzeba zrobić przez internet”.
W praktyce oznacza to uzależnienie od pomocy innych ludzi – dzieci, sąsiadów, opiekunów albo przypadkowych osób. Seniorzy zmuszeni są przekazywać obcym swoje dane osobowe, hasła, informacje o stanie zdrowia czy dokumentację medyczną tylko dlatego, że system nie przewidział dla nich realnej alternatywy.
➡ To nie jest nowoczesność. To przerzucenie odpowiedzialności na najsłabszych.
Cyfryzacja bez dostępności staje się barierą! Problem nie dotyczy wyłącznie braku umiejętności obsługi komputera. W wielu przypadkach chodzi o ograniczenia zdrowotne.
Osoby starsze często:
▶ słabiej widzą,
▶ mają problemy z pamięcią i koncentracją,
▶ cierpią na choroby neurologiczne,
▶ mają ograniczoną sprawność rąk,
▶ nie rozumieją skomplikowanego języka urzędowego,
▶ boją się popełnienia błędu.
Dla takich osób wielostronicowy formularz internetowy może być przeszkodą nie do przejścia.
Co więcej, wiele systemów administracyjnych nadal nie spełnia standardów dostępności cyfrowej. Czytniki ekranu nie odczytują poprawnie formularzy, przyciski są źle oznaczone, a proces logowania wymaga wykonywania wielu skomplikowanych czynności. Nawet osoby korzystające z technologii wspomagających często nie są w stanie samodzielnie przejść całej procedury.
W efekcie część obywateli formalnie ma prawo do pomocy, ale praktycznie nie jest w stanie jej uzyskać.
➡ Samotność i wstyd…
Cyfrowe wykluczenie bardzo często wiąże się również z poczuciem wstydu.
Wielu seniorów nie przyznaje się, że nie potrafi obsługiwać nowoczesnych technologii. Boją się oceny, irytacji młodszych ludzi i poczucia bycia „gorszym”. Dla części osób każda wizyta w urzędzie lub prośba o pomoc staje się źródłem ogromnego stresu.
Szczególnie trudna jest sytuacja osób samotnych. Nie każdy ma dzieci lub rodzinę, która pomoże w załatwieniu spraw online. Nie każdy ma pieniądze na prywatną pomoc. Dla części osób cyfrowa administracja oznacza po prostu rezygnację z należnych świadczeń.
I właśnie tutaj pojawia się największy problem społeczny – niewidzialność.
Bo osoby wykluczone cyfrowo często znikają ze statystyk. Nie protestują w mediach społecznościowych. Nie piszą komentarzy. Po prostu przestają korzystać z systemu, który stał się dla nich niedostępny.
➡ Państwo nie może zostawiać obywatela bez alternatywy‼
Cyfryzacja sama w sobie nie jest problemem. Problem zaczyna się wtedy, gdy staje się jedyną drogą.
Nowoczesne państwo powinno oferować różne formy kontaktu:
⏩️ elektroniczną,
⏩️ papierową,
⏩️ telefoniczną,
⏩️ stacjonarną,
⏩️ wspieraną przez asystenta.
Dostępność nie polega na stworzeniu aplikacji. Polega na zapewnieniu, że każdy obywatel – niezależnie od wieku i sprawności – będzie mógł realnie skorzystać ze swoich praw.
Osoba niewidoma nie powinna być zmuszana do proszenia obcych ludzi o pomoc przy składaniu wniosku o świadczenie. Senior z chorobą neurologiczną nie powinien być wykluczony z systemu tylko dlatego, że nie potrafi obsłużyć elektronicznego formularza.
Cyfrowe państwo nie może działać wyłącznie dla ludzi młodych, zdrowych i technologicznie sprawnych.
➡ Technologia powinna pomagać, a nie wykluczać‼
W debacie publicznej często mówi się o przyszłości, innowacjach i automatyzacji. Znacznie rzadziej mówi się o tych, którzy zostają z tyłu.
Tymczasem prawdziwą miarą nowoczesnego państwa nie jest liczba aplikacji i platform internetowych. Jest nią to, czy osoba starsza, schorowana i samotna nadal może samodzielnie i godnie funkcjonować w społeczeństwie.
Jeżeli dostęp do pomocy społecznej wymaga kompetencji cyfrowych, których część obywateli nigdy nie miała szans zdobyć, to problemem nie są seniorzy.
Problemem jest system, który zapomniał, dla kogo powinien istnieć.
✍️ Autorka tekstu: Jowita Kowszyn-Sumara.
ℹ️ Jeśli uważasz, że to co robimy ma sens, to możesz wspierać codzienne działania Fundacji Twoje VETO na kilka sposobów – szczegóły w menu WSPARCIE.
